Reklama

Reklama

Stelmet Zielona Góra - Bayern Monachium 73:94

Mistrz Polski Stelmet Zielona Góra od porażki na własnym parkiecie z Bayernem Monachium 73:94 (16:23, 12:25, 23:18, 22:28) rozpoczął zmagania w koszykarskiej Eurolidze.

Obie drużyny to tegoroczni debiutanci w Eurolidze, ale cele przed nimi postawione są zupełnie różne. Mistrz Polski dysponuje jednym z najniższych budżetów w rozgrywkach i udział w prestiżowym pucharze traktuje jako szansę na dobre zaprezentowanie się w Europie. Bawarczycy przed sezonem mocno zainwestowali w skład i awans do kolejnej rundy Euroligi jest dla nich celem minimum.

Wielkie aspiracje Bayernu szybko znalazły odzwierciedlenie na zielonogórskim parkiecie. Bawarczycy wygrali walkę pod tablicami 36:32, mieli osiem przechwytów (przy jednym takim zagraniu Stelmetu) i wymusili na mistrzach Polski aż 18 strat (sami mieli tylko siedem złych podań).

Reklama

Koszykarze z Monachium prowadzeni przez doświadczonego szkoleniowca Serba Svetislava Pesicia już po 5 minutach gry prowadzili 16:6. Goście imponowali szczególnie grą w obronie, której w żaden sposób nie mogli sforsować zawodnicy z Zielonej Góry.

Z biegiem czasu przewaga zespołu niemieckiego rosła. Z dystansu rzucał Bośniak Ninad Djedovic, który tylko w pierwszej połowie aż trzykrotnie trafił za trzy punkty do kosza mistrza Polski. Zielonogórzanom udało się co prawda odblokować w ataku, jednak na każdy kosz zdobyty przez Stelmet gracze Bayernu bardzo szybko odpowiadali. Monachijczycy jeszcze przed przerwą zdołali zbudować aż 20-punktową przewagę (48:28).

W drugiej połowie zielonogórzanie zagrali odważniej. Piłka zaczęła szybciej krążyć po obwodzie, a to otworzyło pozycję rzutowe. Z dystansu trafiał Przemysław Zamojski, a pod koszem sprytem wykazywał się Adam Hrycaniuk. Taka gra pozwoliła Stelmetowi zniwelować część strat. W 24 min. było "tylko" 50:37, a całą trzecią kwartę podopieczni trenera Mihailo Uvalina wygrali (jako jedyną w spotkaniu) 23:18.

Był to jednak tylko gorszy moment w grze Bayernu. Kolejne akcje uwidoczniły spory potencjał koszykarzy z Monachium, którzy z łatwością ponownie zbudowali przewagę przekraczającą 20 punktów. Goście już do końca meczu w pełni kontrolowali wydarzenia na zielonogórskim parkiecie i zasłużenie pokonali Stelmet.

Po meczu powiedzieli:

Mihailo Uvalin (trener Stelmetu): "Nasz debiut w Eurolidze nie skończył się dobrze. Trzeba zauważyć, że nasz rywal to bardzo trudny przeciwnik. Mimo tego, że Bayern też debiutował w Eurolidze, to oni są znacznie bardziej doświadczonym zespołem. Niemcy byli lepsi pod każdym aspektem, a nasi zawodnicy czasami kompletnie się gubili. Trudno powiedzieć na gorąco, co się stało dokładnie, bo to będziemy wiedzieli dopiero po dokładnych analizach naszej gry. Trzecia kwarta pokazała, że w naszym zespole drzemie potencjał, ale to się okazało za mało żeby zwyciężyć z tak klasowym rywalem. Ten pierwszy mecz w Eurolidze to była dla nas dobra szkoła, z której trzeba będzie wyciągnąć jak najwięcej wniosków".

Łukasz Koszarek (zawodnik Stelmetu): Gratuluję drużynie Bayernu. Dzisiaj trochę zderzyliśmy się ze ścianą. Na pewno już w najbliższych spotkaniach coś musi się w naszej grze zmienić na korzyść, bo taka postawa irytuje nas, trenerów, a także kibiców. Gra w obronie musi być dużo lepsza. Dziś tylko fragmentami pokazaliśmy się w niej dobrze".

Svetislav Pesic (trener Bayernu): "Mieliśmy bardzo dobry start w tym meczu. Udało nam się wyeliminować dwóch najgroźniejszych zawodników Stelmetu - Koszarka i Eyengę. Byliśmy na nich przygotowani, a moi zawodnicy wykonywali wszystkie zadania taktyczne, które im nakreśliłem. Jestem zadowolony z postawy swoich zawodników, bo pokazali dobrą koszykówkę. Wykazaliśmy się do tego powtarzalnością, bo po pierwszej kwarcie przyszła jeszcze lepsza druga, niemal idealna. To właśnie ona zadecydowała o losie meczu. Bardzo chciałbym, aby nasz kolejny mecz w Eurolidze był taki sam jak ten dzisiejszy".

Malcolm Delaney (zawodnik Bayernu): "Nie przestraszyliśmy się tego tłumu kibiców i ręce ani na moment nam nie zadrżały. Na każdy najmniejszy zryw Stelmetu potrafiliśmy odpowiedzieć, dzięki czemu nie daliśmy się ani na moment rozpędzić gospodarzom. Bardzo cieszymy się z dzisiejszego zwycięstwa.

Wyniki 1. kolejki:

grupa A

czwartek:

JFS Nanterre  - CSKA Moskwa             59:62

Budiwielnik Kijów - Fenerbahce Stambuł  84:102

FC Barcelona - Partizan Belgrad         67:60

Tabela: (mecze, zwycięstwa, porażki, kosze, punkty)

1. Fenerbahce Stambuł     1   1   0   102:84   2

2. FC Barcelona           1   1   0    67:60   2

3. CSKA Moskwa            1   1   0    62:59   2

4. JFS Nanterre           1   0   1    59:62   1

5. Partizan Belgrad       1   0   1    60:67   1

6. Budiwielnik Kijów      1   0   1    84:102  1

grupa B:

środa:

Brose Baskets Bamberg - Strasbourg              84:70

czwartek:

Anadolu Efes Stambuł - Emporio Armani Mediolan  87:67

piątek:

Żalgiris Kowno - Real Madryt                    63:83

Tabela:

1. Anadolu Efes Stambuł    1   1   0   87:67   2

2. Real Madryt             1   1   0   83:63   2

3. Brose Bamberg           1   1   0   84:70   2

4. Strasbourg              1   0   1   70:84   1

5. Żalgiris Kowno          1   0   1   63:83   1

6. Armani Mediolan         1   0   1   67:87   1

grupa C:

środa:

MDP Siena - Galatasaray Liv Stambuł       75:84

piątek:

Stelemet Zielona Góra - Bayern Monachium  73:94

Olympiakos Pireus - Unicaja Malaga        69:61

Tabela:

1. Bayern Monachium       1   1   0    94:73    2

2. Galatasaray Stambuł    1   1   0    84:75    2

3. Olympiakos Pireus      1   1   0    69:61    2

4. Unicaja Malaga         1   0   1    61:69    1

5. MDP Siena              1   0   1    75:84    1

6. Stelmet Zielona Góra   1   0   1    73:94    1

grupa D:

czwartek:

Lietuvos Rytas Wilno - Panathinaikos Ateny           84:83 po dogrywce

Kutxa Laboral Vitoria - Maccabi Elite Tel Awiw       84:80

Crvena Zvezda Belgrad - Lokomotiw Kubań Krasnodar    84:87

Tabela:

1. Kutxa Laboral Vitoria      1   1   0    84:80   2

2. Lokomotiw Kubań Krasnodar  1   1   0    87:84   2

3. Lietuvos Rytas Wilno       1   1   0    84:83   2

4. Panathinaikos Ateny        1   0   1    83:84   1

5. Crvena Zvezda Belgrad      1   0   1    84:87   1

6. Maccabi Tel Awiw           1   0   1    80:84   1

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama