Reklama

Reklama

Rodman może zostać trenerem koszykarzy Korei Północnej

Były kontrowersyjny amerykański koszykarz Dennis Rodman otrzymał od przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una propozycję pracy trenera reprezentacji tego kraju i przygotowywanie jej do igrzysk w 2016 roku. Na razie nie podjął decyzji.

Obiecał jednak, że wróci do Korei Płn. w grudniu, by wybrać zawodników, a w styczniu, by rozegrać dwie pokazowe gry. Pierwsze spotkanie odbędzie się 8 stycznia w dniu urodzin dyktatora.

Były gracz NBA pochwalił się, że jako pierwszy obcokrajowiec trzymał w rękach nowo narodzoną córkę Una. Przywódca Korei Płn. zaoferował mu także, by napisał jego biografię.

Rodman ma nadzieję, że w styczniu do Korei Płn. przylecą na pokazowy mecz z koreańskimi zawodnikami Scottie Pippen i Karl Malone. Michael Jordan już odmówił.

Reklama

- Jeśli będzie on (Kim Dzong Un) chciał zaatakować bombą jakikolwiek kraj, to zrobi to. Ale to dobry człowiek - oznajmił Rodman w momencie, gdy stosunki między Koreą Płn. a resztą świata, szczególnie USA, są bardzo napięte.

51-letni Rodman, włączony w 2011 roku do Galerii Sław NBA, to pięciokrotny mistrz najlepszej ligi świata. Na parkietach imponował nie tylko umiejętnościami, szczególnie pod tablicami, ale i... szokował wyglądem. Tatuaże, kolczyki, kolorowe włosy, kontrowersyjne wypowiedzi - taki był koszykarz, najlepiej znany z występów w Detroit Pistons i Chicago Bulls. Po zakończeniu kariery niewiele się zmienił i nadal szokuje, wykorzystując zainteresowanie mediów.

Uczestniczył w zawodach wrestlingu w zespole słynnego Hulka Hogana, brał udział w angielskiej edycji programu Big Brother, występował w filmach (z Jean-Claude'em Van Dammem), zaś podczas promocji autobiografii ubrał się w suknię ślubną. Głośny był jego romans z Madonną. Na przyjęcie z okazji 40. urodzin przyleciał helikopterem, który bez zezwolenia wylądował na plaży.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje