Reklama

Reklama

Ranny pułkownik z Mariupola na meczu Gorat Team. Kliczko pozdrawia z Kijowa

Dziewiąta edycja meczu „Gortat Team vs Wojsko Polskie” miała specjalny wymiar - odbywała się pod hasłem „Gramy dla Ukrainy”. Było to od razu widać po wejściu do hali - po jednej stronie były przygotowane kartony w kolorach białym i czerwonym, a po drugiej stronie niebieskim i żółtym. Dochód ze sprzedaży biletów trafi na pomoc walczącej o wolność z rosyjskim najeźdźcą Ukrainy.

 Pierwsza na parkiecie pojawiła się... orkiestra Wojska Polskiego i przygrywała - np. motyw z Gwiezdnych Wojen czy Vabank - w oczekiwaniu na zawodniczki i zawodników. Tuż po godz. 18 w hali zgasły niemal wszystkie światła i rozpoczął się pokaz taneczny do melodii z piosenki Michaela Jacksona "They don’t care about us". Po chwili na parkiecie pojawili się zawodnicy drużyny Wojska Polskiego. Tym razem grano muzykę z filmu "Top gun".

Błachowicz, Radwańska, Kubiak

I nadszedł czas na zespołów celebrytów. Tradycyjnie w Gortat Team nie brakowało gwiazd tych zarówno sportowych, jak i estrady czy internetu. Zagrali mistrz świata w siatkówce Michał Kubiak, finalistka Wimbledonu Agnieszka Radwańska, czy mistrz MMA Jan Błachowicz. Ekipę estradową tworzyli raper O.S.T.R. i należący do czołówki polskich standuperow Lotek i Rafal Pacześ. I nie zabrakło koszykarzy - oprócz oczywiście Gortata, była Agnieszka Bibrzycka, Andrzej Pluta i Adam Waczyński.

Reklama

- Dziękuję wszystkim, którzy nas wspierają. Dziękuję ze przyjechaliście z całej Polski. Chcemy wam dać trochę emocji i mam nadzieje trochę komedii - mówił Marcin Gortat.

Potem było jednak już dużo poważnej. Na telebimach pojawiły się dwa filmy. Na pierwszym mała dziewczynka z Ukrainy mówiła: - Tysiące straciło domy, miliony dzieci i kobiet nie miało gdzieś pójść, wtedy serca otworzyli Polacy i przyjęli nas w swoim kraju. Dali nam poczuć się w jak u siebie i sprawili, że dzieci znów się uśmiechały. Dziękuję Polsko.

Witalij Kliczko na telebimie

Potem pojawił się Witalij Kliczko, były mistrz świata w boksie, mer Kijowa. - Nigdy nie zapomnimy waszego wsparcia. Chwała Polsce i chwała Ukrainie - stwierdził.

Głos zabrał Oleh Kuts, pełniący obowiązki ambasadora Ukrainy w Polsce. - Witalij sercem jest z nami, ale musi tam być i bronić ojczyzny. Wspieracie nas od pierwszej chwili. Wielkie ukłony i podziękowania. Marcinie naprawdę jesteś wielki - zwrócił się do Gortata. - Dziękuję to za mało za ciepłą herbatę, za dzień dobry na granicy, za wasze otwarte domy, za posiłki, za pomoc humanitarną. Razem jesteśmy silniejsi i razem zwyciężymy - dodał Kuts.

Pułkownik ranny w Mariupolu

Na parkiecie Atlas Areny pojawił się także Oleh Awtomijenko, pułkownik wojsk ukraińskich. Na początku wojny, kiedy bronił Mariupola, został ranny odłamkiem i stracił wzrok. W Polsce zajęli nim lekarze. Kibice w hali zgotowali mu długą owację na stojąco. - Jestem tak wzruszony , że mogę się jąkać. Słów mi brakuje, by wyrazić wam za wszystko wdzięczność.

Przed rozpoczęciem meczu odśpiewano hymny obu państwo. Mazurka Dąbrowskiego odegrała orkiestra honorowa Wojska Polskiego. Hymn Ukrainy odśpiewał a capella 14-letni Artem Festow, zwycięzca ukraińskiego "Mam talent", który w wyniku wojny trafił do Łodzi. 

Reklama

Reklama

Reklama