Reklama

Reklama

Puchar Europy. Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz przegrały w piątej kolejce

Koszykarki Polskich Przetworów Basket 25 Bydgoszcz przegrały przed własną publicznością z rosyjską Nadieżdą Orenburg 36:73 (6:26, 10:26, 6:7, 14:14) w piątym, przedostatnim meczu grupy E Pucharu Europy. Najwięcej punktów dla bydgoszczanek zdobyła Michaela Houser.

To już druga porażka bydgoszczanek z rosyjskim zespołem. Wcześniej na terenie rywala Basket 25 przegrał 45:77. Podopieczne trenera Piotra Kulpekszy wciąż nie mają na koncie żadnego zwycięstwa w fazie grupowej tegorocznego Pucharu Europy. Na pożegnanie z tymi rozgrywkami koszykarki z grodu nad Brdą zagrają w Serbii z miejscowym KKZ CZ Belgrad. W pierwszym spotkaniu w Bydgoszczy przegrały 73:80.

Drugi mecz grupy E rozegrany został w środę. KKZ CZ Belgrad przegrał we własnej hali z greckim Olympiacosem Pireus 70:78. 

Polskie Przetwory Basket 25 Bydgoszcz - Nadieżda Orenburg 36:73 (6:26, 10:26, 6:7, 14:14)

Reklama

W piątej serii meczów Pucharu Europy koszykarek InvestinTheWest Enea Gorzów Wlkp. przegrała na wyjeździe z białoruskim BC Horizont Mińsk 73:76 (26:21, 11:20, 18:18, 18:17). To czwarta porażka polskiego zespołu, który spadł na ostatnie miejsce w grupie C.

Dwie porażki polskich ekip w Pucharze Europy

Pierwsza kwarta to walka punkt za punkt, akcja za akcję. Prowadzenie zmieniało się w niej wielokrotnie. W końcowych minutach skuteczniejsza była jednak Enea i na krótką przerwę jej koszykarki zeszły przy korzystnym dla siebie wyniku 26:21. W drugiej części lepsze okazały się koszykarki Horizontu. Odrobiły stratę i do przerwy prowadziły 41:37.

Trzecia odsłona meczu ponownie przyniosła sporo emocji. Gorzowianki starały się zniwelować stratę, ale rywalki skutecznie odpowiadały. Kwarta zakończyła się remisem 18:18 i zespół z Białorusi nadal miał cztery punkty przewagi. Wynik meczu był cały czas otwarty.

Koszykarki z Gorzowa ambitnie walczyły w czwartej kwarcie. Na 15 sekund przed jej zakończeniem przegrywały 70:73, a piłka była w posiadaniu Horizontu. Gorzowianki faulowały. Ich rywalki zdobyły punkt, a trener Enei Dariusz Maciejewski wziął czas. Po wznowieniu za trzy trafiła Courtney Hurt i zrobiło się 74:73 dla gospodyń.

Wówczas o czas poprosił trener Horizontu. Gorzowianki ponownie faulowały. Tym razem jednak wpadły dwa osobiste, a Enei nie udało się już zdobyć punktów.

W Gorzowie Enea pokonała białoruską drużynę 80:58. Tym razem jednak zagrała bez swojej liderki Bułgarki Borisławy Hristowej i Amerykanki Stelli Johnson.

W czwartek 2 grudnia gorzowianki zagrają ostatni mecz grupowy PE. We własnej hali zmierzą się z tureckim CBK Mersin Yenisehir Bld, który jest liderem grupy C. W Turcji gorzowianki przegrały z tym zespołem 62:106.



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy