Reklama

Reklama

Puchar Europy FIBA: Energa Toruń chce walczyć o wygraną w każdym meczu

Zespół Energi Toruń chce walczyć o wygraną w każdym meczu w Pucharze Europy koszykarek. Rok temu zakończył zmagania po fazie grupowej. Teraz zmierzy się ze zwycięzcą poprzedniej edycji Galatasaray Stambuł, MBA Moskwa i greckim Niki Lefkada.

Zespół Energi Toruń chce walczyć o wygraną w każdym meczu w Pucharze Europy koszykarek. Rok temu zakończył zmagania po fazie grupowej. Teraz zmierzy się ze zwycięzcą poprzedniej edycji Galatasaray Stambuł, MBA Moskwa i greckim Niki Lefkada.



"Będziemy walczyć z każdym zespołem o zwycięstwo. Galatasaray jest bardzo silną drużyną. Grają w nim teraz dwie nasze byłe zawodniczki, których nie byliśmy w stanie u nas zatrzymać po dobrych sezonach. Mówię o Monicę Grigalauskyte i Victorii Macaulay" - powiedziała PAP dyrektor klubu Krystyna Bazińska.

Torunianki rozgrywki zainaugurują w czwartek spotkaniem w Moskwie. 31 października zmierzą się u siebie z tureckim rywalem.

Grę w polskiej ekstraklasie w tym sezonie Energa rozpoczęła od przegranej w Polkowicach z mistrzem kraju CCC dwoma punktami. Potem jednak podopieczne słowackiego trenera Stefana Svitka pokonały pewnie na wyjazdach Widzew Łódź oraz Eneę AZS Poznań.

Reklama

"Mam nadzieję, że w europejskich pucharach będziemy z każdym rywalizować jak równy z równym. Mecz z Galatasaray zapowiada się szczególnie atrakcyjnie. Będzie na pewno wyjątkowo zacięty. Zawodniczki z Turcji znają naszą halę, ale my nie odpuścimy. Przed wielkimi nazwiskami i klubami nie czujemy przesadnego respektu. Walczymy, bo to jest sport. Chcemy w każdym meczu zwyciężać. Z tureckim zespołem będzie nam bardzo trudno, ale nie oznacza to, że wygrana jest niemożliwa" - wskazała Bazińska.

Dodała, że do Moskwy Energa jedzie po wygraną.

"Zawsze i wszędzie jeździmy walczyć o zwycięstwo. Jesteśmy bardzo ambitni w tym sezonie. Tzw. eksperci przed rozgrywkami oceniali, że nie mamy żadnych szans w ekstraklasie. W tej chwili, gdyby nie błędy sędziowskie w Polkowicach, to mielibyśmy trzy zwycięstwa w trzech meczach" - dodała.

W klubie liczą, że na mecz z utytułowanym Galatasaray uda się przyciągnąć do Areny Toruń wielu kibiców. Będzie to debiut popularnych "Katarzynek" w meczu o stawkę przed własną publicznością w tym sezonie.

Bazińska jest bardzo zadowolona z formy zespołu na początku nowego sezonu. Podkreśla, że już po treningach widać było wysoką dyspozycję poszczególnych koszykarek.

Toruński zespół wzmocnił się przed nowymi rozgrywkami zatrudniając m.in. Kanadyjkę Nirrę Fields, Litwinki Daugile Sarauskaite i Laurę Svarytę, reprezentantkę Australii z irlandzkim paszportem Alice Kunek i Serbkę Sanję Mandic oraz Katarzynę Trzeciak i Angelikę Stankiewicz. Szkoleniowcem jest znany z polskich parkietów trener Svitek, który prowadził w przeszłości dwukrotnie do mistrzostwa Polski Wisłę CanPack Kraków. Pracował także w Polkowicach.

Z dobrej strony w pierwszych występach w ekstraklasie pokazała się przede wszystkim Fields, która jest bardzo utalentowana rzutowo. Pod koszem siłą Energi są Kunek i Svaryte.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL