Reklama

Reklama

Prokom mógł trafić lepiej

Zdaniem dyrektora generalnego Prokomu Trefla Sopot Jacka Jakubowskiego koszykarze mistrza Polski nie mieli szczęścia podczas losowania grup Euroligi 2008/2009, które odbyło się w Berlinie.

Zdaniem dyrektora generalnego Prokomu Trefla  Sopot Jacka Jakubowskiego koszykarze mistrza Polski nie mieli  szczęścia podczas losowania grup Euroligi 2008/2009, które odbyło  się w Berlinie.

Do trudnej grupy B wylosował polską drużynę wicemistrz świata w rzucie dyskiem z 2007 roku Niemiec Robert Harting.

Prokom, który wystąpi w prestiżowej Eurolidze po raz piąty z rzędu, będzie rywalizować w grupie B z mistrzem Włoch MDP Siena, wicemistrzem Hiszpanii FC Barcelona, mistrzem Grecji Panathinaikosem Ateny, mistrzem Litwy Żalgirisem Kowno i mistrzem Francji SLUC Nancy.

- Szczęście to względna rzecz, ale patrząc obiektywnie na wyniki losowania trzeba powiedzieć, że w tym roku Prokom go nie miał. Trafiliśmy do bardzo mocnej grupy i można tak stwierdzić już teraz, gdy nie wiadomo w jakich składach zagrają w nowym sezonie trzy "topowe" drużyny Europy z Włoch, Hiszpanii i Grecji plus zawsze silny Żalgiris. Jedynym pocieszeniem jest fakt, że zawsze dobrze nam się grało z zespołami z Francji... Terminarz też nie jest dobry, ale trudno trzeba brać co los dał. Niezależnie od wyniku rywalizacji w Eurolidze, dla Prokomu priorytetem jest w najbliższym sezonie Polska liga i obrona mistrzowskiego tytułu - powiedział Jacek Jakubowski.

Reklama

Kalendarz także nie jest szczęśliwy dla mistrzów Polski. Pierwsze spotkanie sezonu Prokom Trefl rozegra we własnej hali 22 lub 23 października z mistrzem Włoch MDP Siena. Włosi byli rewelacją minionego sezonu rozgrywek Euroligi - awansowali do turnieju finałowego i ostatecznie zajęli trzecie miejsce pokonując TAU Ceramicę Vitoria po dogrywce 97:93. Drugi mecz sopocianie zagrają w Barcelonie, a w trzecim zmierzą się w Gdańsku z Panathinaikosem.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL