Podkowyrow wygrał sprawę przeciw Czarnym Słupsk
Trybunał Arbitrażowy Międzynarodowej Federacji Koszykówki (FIBA) uznał w środę roszczenia ukraińskiego trenera Andrieja Podkowyrowa wobec klubu Energa Czarni Słupsk za zasadne. Od tej decyzji nie ma odwołania.
Oznacza to, że słupski klub musi wypłacić szkoleniowcowi całą należną kwotę kontraktu. Energa musi także pokryć koszty procesu.
Podkowyrow związał się z Czarnymi Słupsk w czerwcu 2008 roku i miał prowadzić zespół w sezonie 2008/2009. Umowę klub rozwiązał po czterech miesiącach.
Szkoleniowiec domagał się wypłacania gwarantowanych w kontrakcie pieniędzy, ale jego żądania zostały odrzucone, podobnie jak propozycję ugody przedstawioną przez agenta trenera; w końcu sprawa trafiła do Genewy do TA FIBA.
- Trybunał Arbitrażowy to najwyższa instancja. Nie ma od jego decyzji odwołania. Trybunał pełni funkcję sądu polubownego i zgodnie z prawem szwajcarskim zastępuje sąd cywilny - powiedział członek komisji prawnej FIBA, przewodniczący komisji prawnej FIBA-Europe Marek Pałus, którego zamknięcie przestrzeni powietrznej zatrzymało przez cztery dni w Barcelonie.
Coraz częściej zawodnicy i trenerzy w sprawach spornych kierują sprawy do Trybunału. To znacznie tańsza i szybsza droga niż postępowanie przed sądami cywilnymi.
- Warunek jest tylko jeden - w kontrakcie zawodnika czy trenera musi być zapisana klauzula, że w przypadku sporu sprawa trafi do sądu polubownego - zaznaczył Pałus.







