Reklama

Reklama

PLKK: Lotos Gdynia w finale

Koszykarki Lotosu Gdynia awansowały do finału mistrzostw Polski, w którym zmierzą się z KSSSE AZS PWSZ Gorzów. W piątym decydującym meczu półfinału play off obrończynie tytułu pokonały Energę Toruń 76:48.

Zawodniczki Energi oddały to spotkanie praktycznie bez walki. Świadomość historycznej szansy wyraźnie zdeprymowała i usztywniła torunianki, które miały ogromne problemy z trafieniem, nawet w najprostszych sytuacjach, do kosza. Pierwsze punkty zdobyła dopiero po 4 minutach i 20 sekundach gry Agata Gajda. Wcześniej jej koleżanki spudłowały aż 9 rzutów!

Gdynianki systematycznie powiększały przewagę - w 10. minucie było 17:8 dla Lotosu, w 16. 33:13, a tuż przed końcem pierwszej połowy 44:17.

Przyjezdne próbowały zniwelować stale rosnącą przewagę rywalek rzutami zza linii 6,25 metra, jednak tego dnia miały wyjątkowo kiepsko ustawione celowniki - do przerwy trafiły zaledwie jedną trójkę na 16 prób. Gospodynie nie musiały obawiać się także ponowienia ataku zawodniczek Energi, bowiem na bronionej tablicy królowała Magdalena Leciejewska, która w pierwszych 20 minutach zebrała aż 11 piłek.

Reklama

Drugą połowę gdynianki rozpoczęły od dwóch rzutów za trzy Olivii Tomiałowicz i Erin Phillips, po których Lotos prowadził 50:17. W tym momencie trener toruńskiego zespołu Elmedin Omanić uznał się za pokonanego i do końca tego wyjątkowo jednostronnego spotkania tylko z pozycji siedzącej, biernie przyglądał się grze swojego zespołu. W ostatnich minutach na parkiecie grały praktycznie tylko polskie koszykarki.

Jako pierwsze awans do finału zapewniły sobie koszykarki KSSSE AZS PWSZ Gorzów Wielkopolski, które w półfinale wygrały 3-0 z CCC Polkowice. Seria spotkań o złoty medal rozpocznie się już w najbliższą niedzielę i poniedziałek. Mistrzem Polski zostanie drużyna, która wygra trzy spotkania. W zeszłym roku Lotos pokonał w finale gorzowianki 4-1.

Powiedzieli po meczu:

Elmedin Omanić (trener Energi Toruń): - Zrealizował się najgorszy dla nas scenariusz. Prowadziliśmy z Lotosem 2-1, ale w finale znalazły się gdynianki. Pokazały wielki charakter, kiedy miały nóż na gardle i były o krok od przegrania tej rywalizacji, ale wygrały w naszej hali czwarte spotkanie. Nam natomiast zabrakło takiej determinacji w dzisiejszym meczu, w którym mistrzynie Polski zagrały znakomicie, a my fatalnie. W tym spotkaniu po pięciu minutach wszystko było jasne. Lotos udowodnił, że jest od nas lepszym zespołem, zwłaszcza zmienniczki przewyższają moje rezerwowe koszykarki.

Jacek Winnicki (trener Lotosu Gdynia): - Wynik tego spotkania na pewno nie odzwierciedla przebiegu całej półfinałowej rywalizacji. Energa okazała się bardzo wymagającym przeciwnikiem. Torunianki stawiły nam niezwykle zacięty opór i grało się z nimi naprawdę trudno. Uważam, że kluczowe znaczenie miał czwarty mecz w Toruniu. Gospodynie prowadziły 2-1 i były niezwykle zdeterminowane, ale my na szali położyliśmy wielką walkę oraz charakter, dzięki czemu udało nam się doprowadzić do remisu. W piątym spotkaniu również byliśmy niezwykle skoncentrowani, udało nam się uniknąć prostych błędów, dzięki czemu Lotos po raz 15 z rzędu znalazł się w finale.

Lotos Gdynia - Energa Toruń 76:48 (17:8, 27:9, 14:13, 18:18)

Lotos: Louize Halvarsson 14, Roneeka Hodges 13, Erin Philips 12, Tanisha Wright 9, Magdalena Leciejewska 8, Olivia Tomiałowicz 7, Ivana Matovic 5, Magda Kaczmarska 4, Marta Urbaniak 4, Elżbieta Mukosiej 0, Marta Jujka 0, Claudia Sosnowska 0.

Energa: Teysha Fluker 11, Alicia Gladden 8, Monika Krawiec 6, Agata Gajda 5, Ilona Jasnowska 5, Patrycja Gulak-Lipka 5, Nwaamaka Egenti Charity 5, Aida Pilav 2, Patrycja Bajerska 1, Paulina Olszak 0, Magdalena Radwan 0, Dagna Szczechowiak 0.

Stan rywalizacji (do trzech zwycięstw) 3-2 dla Lotosu.

MUKS opuszcza ekstraklasę

MUKS Poznań opuszcza ekstraklasę koszykarek. Rywalizacja o lokaty 9-13 została zakończona po rozegraniu siedmiu z 10 kolejek tej fazy. Znana jest już kolejność na miejscach 5-13; jedyną niewiadomą jest podział medali mistrzostw Polski.

O spadku MUKS-u przesądziła nie tylko przegrana z Artego Bydgoszcz 83:91, ale i... zwycięstwo innego zespołu z Poznania - INEI AZS nad Blachami Pruszyński Pruszków 78:66. Wygrana AZS oznacza, że MUKS stracił szanse na prześcignięcie przedostatniej drużyny tabeli.

Wcześniej władze PLKK w porozumieniu z klubami zadecydowały, że w związku z żałobą narodową po katastrofie samolotu rządowego pod Smoleńskiem, została skrócona walka o miejsca 5-8. O ostatecznej kolejności zadecydowały pozycje zajęte przez zainteresowane zespoły w sezonie zasadniczym.

Mecze o utrzymanie:

Artego Bydgoszcz - MUKS Poznań 91:83 (25:22, 23:12, 24:17, 19:32)

Artego: Aleksandra Chomać 22, Ryan Coleman 16, Martyna Hołownia 13, Jasmine Young 9, Martyna Miśków 8, Lori Crisman 6, Ilona Płaczkiewicz 6, Iwona Płóciennik 5, Aleksandra Kaja 3, Magdalena Rzeźnik 2, Sabina Parus 1, Monika Maj 0.

MUKS: Magdalena Ziętara 28, Paulina Antczak 10, Aleksandra Semmler 9, Marta Mistygacz 9, Magdalena Idziorek 7, Monika Banasik 6, Ilona Szarzyńska 5, Barbara Skowronek 4, Adriana Najtkowska 4, Dorota Mistygacz 1.

INEA AZS Poznań - Blachy Pruszyński Lider Pruszków 78:66 (20:13, 14:18, 15:15, 29:20)

INEA AZS: Agnieszka Skobel 35, Joanna Kędzia 12, Natalia Mrozińska 11, Agata Rafałowicz 8, Anna Pamuła 7, Elżbieta Mowlik 5, Eliza Gołumbiewska 0, Weronika Idczak 0.

Blachy Pruszyński Lider: Paulina Dąbkowska 18, Joanna Górzyńska-Szymczak 17, Magdalena Bibrzycka 11, Anna Kuncewicz 9, Mirela Pułtorak 5, Katarzyna Cymmer 4, Katarzyna Bednarczyk 2, Lidia Kopczyk 0.

Klasyfikacja końcowa na miejscach 5-13:

5. Wisła Can Pack Kraków

6. Odra Brzeg

7. Super Pol Tęcza Leszno

8. Utex ROW Rybnik

9. INEA AZS Poznań

10. Blachy Pruszyński Lider Pruszków

11. Artego Bydgoszcz

12. ŁKS Siemens AGD Łódź

------------------------------------

13. MUKS Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje