Reklama

Reklama

Pierwsza porażka koszykarzy Realu po 27 zwycięstwach

Po 27 zwycięstwach koszykarze Realu Madryt doznali pierwszej ligowej porażki w tym sezonie. W niedzielnym meczu na szczycie hiszpańskiej ekstraklasy przegrali na własnym parkiecie 105:110 z wiceliderem tabeli Valencią Basket.

Obrońcy tytułu zapłacili za wysiłek włożony w piątkowe spotkanie Euroligi, w którym pokonali broniący tytułu Olympiakos Pireus 83:69, co dało im awans do turnieju Final Four.

Reklama

Licząc ostatni finałowy mecz poprzedniego sezonu (wygrany z Barceloną 79:71) serię kolejnych sukcesów lidze drużyna trenera Pablo Laso zakończyła na 28.

W niedzielnym meczu oba zespoły uzyskały łącznie 215 punktów, najwięcej w lidze ACB od listopada 2008, gdy Bilbao przegrało z Joventutem Badalona 100:116.

W niedzielę najskuteczniejsi w ekipie Valencii byli Romain Sato - 17 oraz Justin Doellman, Vladimir Lucic i Kristof Lavrinovic - po 15, a w Realu Sergio Llull - 23, Rudy Fernandez - 18 i Sergio Rodriguez - 16.

"Królewscy" pozostają na czele klasyfikacji z 27 zwycięstwami i porażką (jeden mecz zaległy) przed Valencią (26-3).

Trzecia w tabeli Barcelona (21-7, mecz zaległy), z Maciejem Lampe w składzie, wygrała 81:63 z Fuenlabradą. Polski środkowy grał 13 minut i zdobył cztery punkty, trafiając dwa z sześciu rzutów z gry. Miał też zbiórkę, asystę, przechwyt i dwie straty.

Ważne zwycięstwo odniósł w niedzielę zespół Thomasa Kelatiego UCAM Murcia. Pokonał 90:79 sąsiada w tabeli La Bruixa d'Or Manresa (7-22). Rywale zajmują 17. pozycję, pierwszą zagrożoną degradacją. Murcię (10-19) dzieli teraz trzy punkty od strefy spadkowej.

Reprezentant Polski był jednym z wyróżniających się zawodników na boisku. Grał 28 minut, uzyskał 15 pkt (drugie osiągnięcie w sezonie), trafiając jeden z dwóch rzutów za dwa, trzy z czterech za trzy i wszystkie cztery wolne. Miał też dwie zbiórki, trzy asysty, przechwyt i trzy straty.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama