Reklama

Reklama

Pacesas: Historyczny wyczyn

- Świętowania raczej specjalnego nie było, bo to jeszcze nie koniec sezonu - powiedział w "Sporcie" Tomas Pacesas po awansie Prokomu Trefla Sopot do czołowej "16" Euroligi.

- Świętowania raczej specjalnego nie było, bo to jeszcze nie koniec sezonu - powiedział w "Sporcie" Tomas Pacesas po awansie Prokomu Trefla Sopot do czołowej "16" Euroligi.

- Cieszyliśmy się bardzo, a kibice z nami. Zewsząd dostawaliśmy gratulacje. Myślę, że cieszy się cała koszykarska Polska, bo dokonaliśmy historycznego wyczynu - podkreślił Pacesas.

Wygrana nad Estudiantes Madryt nie przyszła mistrzom Polski łatwo.

- Mogło rzeczywiście potoczyć się różnie, bo Estudiantes zagrało "va banque" - agresywnie, bez straconych piłek. Byliśmy uspokojeni wysokim prowadzeniem, a tu nagle - my popełniliśmy straty, oni trafili parę "trójek" i zrobiło się niespokojnie. Dociągnęliśmy do końca, ale oni też mieli farta, bo trafili parę razy z wariackich rzutów - stwierdził koszykarz.

Reklama

- Chciałbym zagrać przeciwko CSKA Moskwa. Graliśmy przeciwko nim przed sezonem. Może dobrze byłoby zagrać jeszcze raz przeciwko Efesowi Pilsen, bo ich znamy. Nie ma już zdecydowanych faworytów czy outsiderów, bo jeśli masz dzień - pokonasz najlepszego - dodał Pacesas.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL