Reklama

Reklama

Niesamowita kwarta Turowa

Mimo prowadzenia na końcu trzeciej kwarty 45:38 Deichmann Śląsk Wrocław nie potrafił wygrać spotkania w Zgorzelcu w ramach 12. kolejki Era Basket Ligi. Turów fantastycznie finiszował w czwartej kwarcie i ostatecznie zwyciężył 67:57.

Gospodarze ostatnie 12 minut wygrali 29:12, najlepszych graczy mając w osobach Wojciecha Szawarskiego, który zdobył 16 punktów i zanotował dziewięć zbiórek oraz Chrisa Younga - 14 "oczek".

Reklama

Przez ponad trzy kwarty nic nie zapowiadało porażki wicemistrzów Polski. Po 20 minutach Deichmann prowadził 33:22 dzięki dobrej obronie i wskutek licznych błędów popełnianych przez gospodarzy. Po trzeciej kwarcie wrocławianie prowadzili 45:38.

Jednak w ostatniej części gry koszykarze ze Zgorzelca dzięki skuteczniejszej grze pod koszem systematycznie niwelowali straty. O wyniku spotkania zadecydowały trzy ostatnie minuty. Najpierw rozgrywający gospodarzy Yann Mollinari doprowadził do remisu 53:53. Następnie jeden punkt z rzutu wolnego uzyskał Amerykanin Charles Bennett, a po chwili dołożył dwa punkty. Tej kilkupunktowej przewagi zespół beniaminka EBL nie oddał już do końca meczu.

Wrocławianie grali w końcówce chaotycznie, próbując rzutami za trzy punkty odwrócić losy meczu. W najważniejszych momentach pudłowali jednak Michael Watson i Robert Skibniewski.

Sensacją pierwszej kolejki rewanżowej rundy ekstraklasy koszykarzy była wyjazdowa porażka trzeciej drużyny tabeli Era Basket Ligi Polonii Warbud Warszawa z AZS-em Gazem Ziemnym Koszalin 100:112.

Poloniści słabo bronili i zupełnie nie mogli poradzić sobie z dwójką szybkich rozgrywających AZS-u Antawnem Dobiem (25 pkt) i Jovanem Zdravkovicem (29 pkt).

W Bydgoszczy mistrz Polski Prokom Trefl Sopot rozgromił Astorię 99:68. Do imponującego zwycięstwa poprowadził lidera tabeli EBL Amerykanin Mark Miller, który uzyskał 28 punktów, mając stuprocentową skuteczność rzutów za trzy (4/4), trafiając 4 z 5 rzutów wolnych i 6 z 9 za dwa punkty. To właśnie po rzucie Millera zza linii 6,25 m Prokom osiągnął w 37. minucie meczu najwyższą przewagę różnicą 34 pkt.

Powrót Andrzeja Kowalczyka do rodzinnego Ostrowa Wielkopolskiego z zespołem Czarnych Słupsk nie wypadł udanie. Były asystent Kowalczyka w Stali, Wadim Czeczuro, obecnie pierwszy trener Gipsaru, poprowadził gospodarzy do zwycięstwa nad Czarnymi 70:62. Była to już druga wygrana Czeczury nad Kowalczykiem w tym sezonie. Po raz pierwszy Czeczuro cieszył się z sukcesu nad drużyną prowadzoną przez Kowalczyka w Zgorzelcu w spotkaniu z Turowem. Najskuteczniejszym zawodnikiem Gipsaru meczu z Czarnymi był Kanadyjczyk z chorwackim paszportem Andrija Sola, który uzyskał 30 pkt.

W piątek zespół Anwilu prowadzony przez Andreja Urlepa, który powrócił do Polski z urlopu w Słowenii, pokonał w Krakowie Wisłę 79:62, deklasując gospodarzy w ostatniej kwarcie wygranej 31:9.

Zobacz wyniki 12. kolejki EBLtabelę

Dowiedz się więcej na temat: kolejka | Era | Zgorzelec | Deichmann

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama