Reklama

Reklama

"Nie zamierzamy przegrywać jak Śląsk"

- Nie będę ukrywał, że graliśmy słabo. Nic nam nie wychodziło - powiedział w "Przeglądzie Sportowym" szkoleniowiec Prokomu Trefla Sopot Eugeniusz Kijewski o meczu z AEK Ateny.

- Rywale na początku spotkania fantastycznie bronili, na najwyższym światowym poziomie. My tak słabo jak w pierwszej połowie jeszcze w tym sezonie nie graliśmy. Rywale byli od nas lepsi w każdym elemencie - stwierdził Kijewski.

- Na szczęście po rozmowie w przerwie, w drugiej połowie drużyna zaczęła grać tak, jak byśmy sobie tego życzyli. Proszę pamiętać, że Jagodnik, który jest przecież naszym wiodącym zawodnikiem w ofensywie, kontuzji doznał już na początku meczu. Nie w pełni sił są także zmagający się z urazem ścięgna Achillesa Wójcik oraz wciąż narzekający na bolące kolana Miller - tłumaczył Kijewski.

Reklama

Prokom w fazie Top 16 Euroligi ma na koncie trzy porażki.

- Nadal chcemy wygrywać. Teraz już tylko po to, aby zakończyć te rozgrywki z twarzą. Nie zamierzamy przegrywać jak Śląsk, który uległ Benettonowi różnicą 48 punktów - dodał szkoleniowiec.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL