Mecz Gwiazd: W Lublinie nie ma już biletów
Zainteresowanie w Lublinie sobotnim Meczem Gwiazd Polskiej Ligi Koszykówki jest ogromne. W czwartek zabrakło już biletów, co oznacza, że w hali Globus zasiądzie komplet 4300 widzów.
W czwartek wieczorem miała miejsce próba generalna służb organizacyjnych. Zdaniem prezesa Lubelskiego Związku Koszykówki Marka Lembrycha, wypadła bez zastrzeżeń.
"W piątek swoją próbę odbędą artyści uświetniający imprezę. W sobotę wszystko powinno być przygotowane tak, by lublinianie kochający, jak widać, tę dyscyplinę sportu, byli usatysfakcjonowani całym widowiskiem, a nie tylko jego sportową częścią" - powiedział prezes.
Zaprezentują się m.in. dwa zespoły cheerleaderek oraz akrobatyczna grupa Ocelot znana z telewizyjnego programu "Mam talent". Efektowna, na wzór klasycznych musicali, będzie prezentacja poszczególnych zawodników. "Ponadto mamy też inne niespodzianki dla widzów" - dodał Lembrych.
Jak podkreślił, w obydwu pierwszych piątkach wyłonionych przez sms-owe głosowanie kibiców z całej Polski, znaleźli się rodowici lublinianie, wychowankowie AZS Lublin: 33-letni Marek Miszczuk (Południe), grający obecnie w Stali Stalowa Wola i 24-letni Tomasz Kęsicki (Północ) ze Sportino Inowrocław.
Asystentami Miliji Bogicevica i Igora Griszczuka będą młodzi lubelscy szkoleniowcy Wojciech Paszek i Dominik Derwisz, a do konkursu rzutów za trzy punkty, jako gość specjalny, zaproszony został lider pierwszoligowej drużyny Olimpu Startu Lublin Tomasz Celej.
W sobotę o godz. 18.45 przewidziano eliminacje konkursu rzutów za trzy punkty; prezentacja zawodników ma się rozpocząć o 19.10, a mecz o 19.40.







