Reklama

Reklama

ME w koszykówce 3x3. Polska z brązowym medalem po fenomenalnym meczu

Reprezentacja Polski w meczu o brązowy medal mistrzostw Europy w koszykówce 3x3 wygrała z Rosją 19-18. Nasza kadra przegrywała już 14-18, ale odwróciła losy starcia.

"Biało-Czerwoni" do strefy medalowej wdarli się dzięki efektownemu zwycięstwu nad Holandią (21-14). W meczu o finał nie sprostali jednak Litwie. Mimo dobrego otwarcia przegrali bardzo wyraźnie, 10-19. Pozostała im walka o brąz w starciu z Rosją. "Sborna" przegrała półfinał z Serbią (13-18).

Oba zespoły zaczęły bardzo spokojnie, z dużym, wzajemnym szacunkiem. Brakowało nawet celnych rzutów. Na pierwszy punkt musieliśmy czekać niemal minutę, a zdobyli go rywale. Chwilę później, po świetnym podaniu do Szarowa było już 0-2. Na szczęście, Zamojski odpowiedział trafieniem za dwa punkty. Ten sam zawodnik wyprowadził nas po chwili na prowadzenie (3-2). "Sborna" odpowiedziała dobrą akcją pod koszem i celnym rzutem za dwa (3-5). Z takim wynikiem ekipy schodziły na timeout.

Po wznowieniu kolejne słowo należało do Rosjan, którzy podwyższyli prowadzenie. Dzięki celnemu rzutowi Diduszki z rzutu wolnego mieliśmy 4-6. Szarow dał Rosjanom siódmy punkt, ale my odpowiedzieliśmy kolejnym, celnym rzutem za dwa (6-7) i rzutem wolnym, zamienionym na punkt. Na prowadzenie 8-7 wyprowadził nas Diduszko.

Niestety, taki stan rzeczy utrzymał się tylko przez moment. Rosjanie wyrównali, a następnie egzekwowali dwa rzuty wolne, z czego jeden wykorzystali (8-9). Do remisu doprowadził Pawłowski. Taki wynik widniał na tablicy po pięciu minutach gry.

Chwilę potem trafił za dwa Szarow (9-11), dokładając po chwili jeszcze jeden punkt. Udało nam się trafić, po czym trener "Biało-Czerwonych" poprosił o czas. Nie przyniósł on jednak zmiany obrazu gry. Rosjanie zyskiwali przewagę i powiększali prowadzenie (10-14). Ważne trafienie zaliczył w odpowiedzi Zamojski, lecz zawiodła nasza defensywa, bo przeciwnicy szybko odpowiedzieli.

Na drugim timeoucie telewizyjnym, 3 minuty przed końcem Polacy przegrywali 13-16. Pawłowski zdobył punkt, ale po chwili rywale dzięki dwóm rzutom wolnym znów odskoczyli (14-18). Niespełna dwie minuty przed końcem walka wciąż trwała. "Biało-Czerwonym" udało się trafić (15-18), a potem obronić akcję "Sbornej". Następnie Zamojski kapitalnie wszedł pod kosz (16-18), a Rosjanie popełnili faul w ataku. Wracaliśmy do gry.

Zamojski zdobył 17. punkt dla Polski, a Abramowski nie trafił za dwa. Minutę przed końcem przegrywaliśmy różnicą jednego punktu. 40 sekund przed końcem o czas poprosili Rosjanie. Po wznowieniu Pawłowski doprowadził do remisu. W ostatniej akcji meczu Zamojski trafił i był to rzut na wagę brązowego medalu.

Polska - Rosja 19-18

TC

Reklama



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje