Reklama

Reklama

Mariusz Bacik: W Grecji liczą się umiejętności

- Chciałbym zagrać w kraju i tego nie kryję. Tylko, że w kraju zaglądają mi w metrykę i twierdzą, że jestem emeryt. W Grecji liczą się umiejętności, bo to one grają a nie wiek - mówi w wywiadzie dla probasket.pl Mariusz Bacik, grający obecnie w drugiej lidze greckiej w zespole Age Halkidas.


Po 15 kolejkach drugiej ligi greckiej Pański zespół - Age Halkidas ma na koncie 9 zwycięstw i jest 5. w tabeli. Co sądzi Pan o waszych dotychczasowych występach - jesteście usatysfakcjonowani wynikami?

Mariusz Bacik: Myślę, że wszyscy w zespole czują to samo co ja, czyli niedosyt. Przegraliśmy 6 meczy a tylko jeden był nie do wygrania, pozostałe to porażki po bardzo wyrównanych meczach, które mogliśmy wygrać, ale niestety się nie udało. Pozostaje czekać na lepsze wyniki w drugiej rundzie.

O co będzie walczyła Pańska drużyna w tym sezonie?

Reklama

Celem jest awans do 1 ligi. Wszyscy zdawali sobie sprawę z tego, że takich drużyn tutaj jest 6-7 z apetytem na awans, więc jeszcze wszystko przed nami. Nie gramy play-off wiec każdy mecz jest ważny. Jeśli chcemy awansować to możemy pozwolić sobie na 2-3 porażki. Będzie ciężko.

Indywidualnie prezentuje się Pan bardzo dobrze, jak może Pan ocenić samego siebie?

Nie jestem zadowolony z siebie, bo wiem, że stać mnie na więcej. Pod koniec października złamałem palec w lewej ręce i byłem bez treningu 5 tygodni. Potem zagrałem w 4 meczach z marszu z obolałą ręką i dopiero przerwa świąteczna pozwoliła mi się wykurować i dojść do siebie fizycznie. Teraz powinno być lepiej.

Jak porównałby Pan drugą ligę grecką do polskiej Ekstraligi? Która prezentuje wyższy poziom?

Z całą pewnością nie ma tutaj ekipy typu Prokom, Turów, czy poukładany Śląsk. Ale miejsce w play-off polskiej ligi moja obecna drużyna by sobie wywalczyła. Mówię wywalczyła, bo tutaj się walczy o każdy centymetr boiska. A takich zawodników jak Radek Hyży jest chyba z 20 w lidze. Żeby była jasność oczywiście mówię o determinacji w grze.

A sam kraj, jak żyje się Panu w Grecji?

Bardzo dobrze. Klimat jest zdecydowanie lepszy. Minus jest taki, że jestem sam. Moja córka chodzi do szkoły i zdecydowała, że nie chce chodzić do greckiej szkoły. Na szczęście za chwile są ferie zimowe i moja rodzina odwiedzi mnie w Halkidzie.

Zastanawiał się już Pan gdzie zagra w przyszłym sezonie?

Zastanowię się po sezonie. Mam propozycje zostania w Halkidzie na następny sezon i klub chciałby podpisać umowę już teraz, ale chcę poczekać do końca sezonu i zobaczyć co będzie.

A która z opcji będzie prawdopodobniejsza - powrót do Polski czy pozostanie w Grecji?

Chciałbym zagrać w kraju i tego nie kryję. Tylko, że w kraju zaglądają mi w metrykę i twierdzą, że jestem emeryt. W Grecji liczą się umiejętności, bo to one grają a nie wiek.

Czy z perspektywy czasu jest Pan zadowolony z decyzji o wyjeździe do Grecji?

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama