Reklama

Reklama

Legia zmierzy się z rosyjskim zespołem w Pucharze Europy

​Koszykarze Legii Warszawa na inaugurację drugiej fazy Pucharu Europy FIBA zmierzą się w środę na Bemowie z rosyjskim zespołem Parma Perm. - Podchodzimy do tego meczu skoncentrowani i nastawieni na walkę - powiedział trener stołecznej ekipy Wojciech Kamiński.

Klub z Permu, w którym występuje reprezentant Polski Marcel Ponitka (w środę jednak nie zagra z powodu urazu kolana), został założony w 2012 roku. W minionym sezonie awansował do turnieju Final Four rozgrywek Pucharu Europy FIBA, zajmując w nim czwarte miejsce. Ma w dorobku m.in. dwa triumfy w Pucharze Rosji (2016 i 2019), a od edycji 2016/17 zespół występuje w Zjednoczonej Lidze VTB. W minionym sezonie zajął w niej ósme miejsce. W obecnych rozgrywkach drużyna ma bilans remisowy - po trzy wygrane i porażki. W poniedziałek pewnie pokonała u siebie Eneę Zastal BC Zielona Góra 83:72.

Reklama

W pierwszym etapie Pucharu Europy FIBA podopieczni litewskiego trenera Kazysa Maksvytisa (jednym z jego asystentów jest znany z występów w polskiej ekstraklasie jego rodak Gintaras Kadziulis), zajęli drugie miejsce z bilansem 4-2. Przegrali dwukrotnie z Benficą Lizbona, wygrywając pozostałe mecze z czeskim BK Opava i holenderskim Heroes Den Bosch.

Najlepszym strzelcem zespołu Parma Parimatch w rozgrywkach FIBA jest pochodzący z Białorusi, mierzący 211 cm środkowy Artsiom Paraczuski.

Legia przygotowania do meczu z Parmą rozpoczęła w niedzielę wieczorem.

- Podchodzimy do meczu z Parmą skoncentrowani i nastawieni na walkę. Zdajemy sobie sprawę z potencjału rywali. Wiemy, że wczoraj grali z Zastalem i nie był to dla nich wymagający mecz. Przeszli go sobie spacerkiem, co tylko świadczy o sile tego zespołu. Z pewnością kibice będą mieli okazję zobaczyć wielu klasowych zawodników. Musimy wznieść się na wyżyny umiejętności, aby z nimi powalczyć i postarać się, mimo wszystko, o niespodziankę - podkreślił trener Kamiński po wtorkowym przedpołudniowym treningu.

"Zieloni Kanonierzy" w tej edycji Pucharu FIBA wygrali wszystkie sześć spotkań. Kolejne w tych rozgrywkach będzie okazją do rehabilitacji za słabszy występ w ostatniej kolejce ekstraklasy i porażce z Kingiem w Szczecinie, gdzie stracili aż 99 punktów.

- Parma to ciężki przeciwnik na rehabilitację, bo jest zdecydowanie lepszym zespołem od Kinga. Nie zawsze wszystko wychodzi tak, jak by się chciało. Czasami, jak w Szczecinie, obrona nie funkcjonuje. Przerwa na mecze reprezentacji nie sprawiła, że gramy lepiej. Natomiast też była nam potrzebna. Myślę, że szybko wrócimy na właściwe tory i pokażemy, że potrafimy grać - dodał szkoleniowiec.

Kto zostanie najlepszym sportowcem 2021 roku? - GŁOSUJ TUTAJ!

Środowy mecz Legii z Parmą w hali OSiR Bemowo rozpocznie się o godzinie 18.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy