Reklama

Reklama

Krakowski wyjątek na poziomie centralnym. AZS Politechnika nie ma sobie równych

W trudnych czasach są tacy, którzy w świecie sportu radzą sobie co najmniej dobrze. Żeński zespół koszykarski krakowskiej AZS Politechniki to wyjątek w całym regionie. Drużyna pod koniec sezonu zasadniczego zajmuje pozycję lidera 1. Ligi i z entuzjazmem wypatruje fazy play off.

W całej Małopolsce drużyna AZS Politechniki Korony jest najwyżej klasyfikowana, rozpatrując koszykówkę kobiecą, jak i męską. Na to jednak pracowano długo. - To wiele miesięcy wysiłku, począwszy od budowy składu na sezon, która tak naprawdę zaczęła się jeszcze rok temu, pozyskiwania kolejnych partnerów finansowych, po sam trening i wyniki - podkreśla Aldona Patycka, menadżer AZS Politechniki, a w przeszłości wielokrotna medalistka mistrzostw Polski.

Zespół prowadzi trener Wojciech Downar-Zapolski. W 2008 roku, kiedy był sternikiem krakowskiej Wisły, wywalczył mistrzostwo Polski w nieprawdopodobnych okolicznościach. Jego podopieczne 4 sekundy przed końcem przegrywały różnicą... 4 punktów. Doprowadziły jednak do dogrywki i ostatecznie zwyciężyły. Obecnie aż takiej dramaturgii nie ma, ale zawodniczki Politechniki potrafią dostarczyć pozytywnych wrażeń podczas rywalizacji. I także wygrywają. - Odczucia towarzyszące dotychczasowej części sezonu są bardzo dobre. Może nawet nikt nie spodziewał się, że pójdzie nam tak pomyślnie i pod koniec rundy zasadniczej będziemy liderem tylko z jedną przegraną - uważa Wojciech Downar-Zapolski.

Reklama

AZS Politechnika Korona przegrała tylko raz. Na wyjeździe, różnicą 2 "oczek" z wiceliderem z Poznania. Wówczas, na całokształt miały wpływ kontuzje. Jednak zaledwie kilka dni później, to krakowianki okazały się lepsze, a dodatkowo wypracowały korzystniejszy bilans punktowy. 

Pozostałe spotkania rozstrzygnęły na swoją korzyść. W składzie są koszykarki mające za sobą występy w ekstraklasie czy młodzieżowych reprezentacjach Polski. Z regionu, ale też całego kraju, co tworzy ciekawą mieszankę. Małgorzata Zuchora, 26-letnia rzucająca, w 2017 roku zdobywała mistrzostwo Polski ze Ślęzą Wrocław. 22-letnia środkowa, Katarzyna Kocaj, oprócz gry w ekstraklasie ma za sobą wiele występów właśnie w młodzieżowych kadrach. - Przede wszystkim panuje wśród nas dobra atmosfera. To buduje chęć do pracy i współpracy. Tym samym przekłada się na podejście do treningu i zaangażowanie - mówi Wojciech Downar-Zapolski.

Klub podjął starania, by swojej działalności nie ograniczać tylko do sportu seniorskiego. Zaczął budować sekcje młodzieżowe, organizować turnieje. Oczywiście przy zachowaniu bezpieczeństwa sanitarnego. Podjęto współpracę z prowadzącym szkółkę sportową byłym reprezentantem Polski w koszykówce, Grzegorzem Radwanem. Wspólnie, przy wsparciu Urzędu Miasta, udało się zaktywizować kilkaset dzieci. W organizację przedsięwzięcia zaangażowało się całe lokalne środowisko. Oprócz pierwszoligowych koszykarek byli także koszykarze.

- To, co tworzymy, jest tak naprawdę społecznością. Poprzez koszykówkę chcemy nieść radość w sporcie zawodowym, ale też dziecięcym. Nasze kręgi się rozszerzają, co widać choćby po partnerach biznesowych. Pochodzą z Krakowa, Małopolski, a nawet Anglii - dodaje Aldona Patycka.

AZS Politechnika już wkrótce rozpocznie fazę play off. Warto zaznaczyć, że wiele z zawodniczek zajmuje również czołowe lokaty w indywidualnych statystykach rozpatrując całą ligę. W klubie jasno mówią, że sportowo walczą o najwyższe cele. Ekstraklasa? Ona wiąże się też z dużymi wymogami organizacyjnymi, znacznie wyższym budżetem, ale kto wie? Jedno jest pewne. Wszelkie decyzje będą podejmowane bardzo racjonalnie.

Reklama

Reklama

Reklama