Reklama

Reklama

​Koszykówka. Lampe pomawiany o porwanie syna

Maciej Lampe ma poważne kłopoty rodzinne. Matka jego syna twierdzi, że porwał dziecko i utrudnia jej kontakt z nim. Wojna między rodzicami toczy się na razie za pośrednictwem mediów społecznościowych.

O sprawie pisze szerzej "Przegląd Sportowy". Była żona polskiego koszykarza to Brazylijka. Nazywa się Luana Sandien. Wedle jej relacji, od dwóch miesięcy - mimo usilnych starań - nie może się zobaczyć z 5-letnim synem Adamem.  

Reklama

Kobieta twierdzi, że w marcu nie została wpuszczona do domu, w którym przebywało jej dziecko. Policja potwierdza tę wersję wydarzeń, ale równocześnie informuje, że Lampe miał prawo nie otworzyć drzwi. Konflikt próbują rozwiązać prawnicy, których wynajęła Brazylijka.

Pani Sandien ochoczo wywleka prywatny konflikt na światło dzienne, dzieląc się wszystkim emocjami w internetowych wpisach. "Wiele lat żyłam w toksycznym związku, pełnym strachu, gróźb i poniżeń" - informuje w jednym z postów. Feralny związek zaczął się w 2015 roku. Nie wiadomo dokładnie, kiedy przestał formalnie istnieć. 

Część internautów wierzy kobiecie i trzyma jej stronę. Zaczęli atakować koszykarza w niewybredny sposób. Ten odniósł się do sprawy krótko. "Ludzie, którzy wierzą w te kłamstwa są ludźmi bez znaczenia. Wszystko, co ona mówi, jest bez dowodów. Prawda wyjdzie na jaw" - to fragment jego odpowiedzi.

35-letni obecnie Lampe to wieloletni reprezentant Polski, a także były zawodnik NBA. Brał udział w eliminacjach do ubiegłorocznych mistrzostw świata. W turnieju finałowym nie wystąpił. Przed obecnym sezonem podpisał kontrakt z chińskim Sichuan Blue Whales. Nie zdążył jednak zaliczyć w tym zespole debiutu. 

UKi 

Dowiedz się więcej na temat: Maciej Lampe | kadra koszykarska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje