Reklama

Reklama

Katzurin: Tylko małpa nie zmienia zdania

Trener Muli Katzurin zmienił zestawienie pierwszej piątki reprezentacji Polski, a także częściej, niż w poprzednich meczach, sięgał po zmienników. Zabiegi selekcjonera nie pomogły. Polska przegrała ze Słowenią 60:76.

Trener Muli Katzurin zmienił zestawienie pierwszej piątki reprezentacji Polski, a także częściej, niż w poprzednich meczach, sięgał po zmienników. Zabiegi selekcjonera nie pomogły. Polska przegrała ze Słowenią 60:76.

- Zagraliśmy dobrze w pierwszej połowie, ale według mnie powinniśmy po niej prowadzić 10 punktami, a nie przegrywać. Wiedziałem, że trudno będzie utrzymać taką grę po przerwie. Jeśli popełniasz tyle strat, to w rywalizacji z tak dobrym zespołem musisz za to zapłacić - zwrócił uwagę selekcjoner polskiej kadry.

Mimo sporej liczby strat i fatalnej skuteczności przez 20 minut Polacy dotrzymywali kroku klasowej Słowenii. - To lepszy zespół od nas. W pierwszej połowie dali nam szansę, ale nie wykorzystaliśmy jej. To doświadczona drużyna o wysokiej jakości - dodał trener Katzurin.

Reklama

Nasz szkoleniowiec zaskoczył kibiców i dziennikarzy sadzając na ławce Macieja Lampe i Michała Ignerskiego, a także dając podczas meczu kilkanaście minut odpoczynku Marcinowi Gortatowi. Zwłaszcza, że po spotkaniu z Serbią narzekał na brak odpowiedniego zmiennika dla środkowego Orlando Magic.

- W języku hebrajskim mamy takie powiedzenie, że tylko małpa nie zmienia zdania. To był trudny fizycznie mecz, Marcin musiał odpocząć. Bardzo dobrze grał w tym czasie Szymon Szewczyk - wyjaśnił Muli Katzurin.

Dariusz Jaroń, Łódź

Czytaj także:

Polska przegrała ze Słowenią 60:76

Chyliński: Nie myślcie, że nie chieliśmy trafiać

Jagodnik: Zatrzymaliśmy Gortata

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL