Reklama

Reklama

Francuzi stanowczo: Szlaban na IO 2024, jeśli grasz w Rosji lub Białorusi

Francuska federacja koszykówki (FFBB) zradykalizowała zasady powoływania zawodników i zawodniczek do drużyn narodowych. W reprezentacji kraju nie zagra nikt, kto będzie miał ważny kontrakt z klubem rosyjskim lub białoruskim. Kto postawi własny interes ponad wartości patriotyczne, może zapomnieć o starcie w igrzyskach olimpijskich w Paryżu.

Do narady kierownictwa FFBB doszło w ubiegły czwartek. Decyzje, jakie podczas niej zapadły, ogłoszono 1 sierpnia. Należy przypuszczać, że w sporej mierze są one pokłosiem lipcowych przenosin francuskiego koszykarza Livio Jean-Charlesa z Olympiakosu Pireus do CSKA Moskwa.

"Zawodnicy i członkowie personelu francuskich drużyn narodowych nie będą powoływani do reprezentacji kraju, jeśli podpiszą kontrakt z rosyjskim lub białoruskim klubem" - czytamy już w pierwszym zdaniu komunikatu FFBB.  

Wojna w Ukrainie. Trwa izolacja Rosjan i Białorusinów

Nowe regulacje mają obowiązywać tak długo, jak długo potrwa zarządzona przez międzynarodową federację (FIBA) izolacja zespołów z Rosji i Białorusi. W praktyce - zapewne do końca wojny toczącej się od 24 lutego na terytorium Ukrainy.  

Reklama

Francuscy koszykarze i koszykarki zostali zobligowani do podpisania dokumentu, w którym oświadczają, że w żaden sposób nie są związani z klubem rosyjskim lub białoruskim i nie zamierzają zmieniać tego stanu rzeczy na czas trwania wojny w Ukrainie.  

Władze FFBB z całą mocą podkreślają, że jakakolwiek niesubordynacja w tej kwestii będzie karana zakazem udziału w letnich igrzyskach olimpijskich, które w 2024 roku zorganizuje Paryż.  

ZOBACZ TAKŻE:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL