Reklama

Reklama

Euroliga: Wisła Can-Pack Kraków - BK IMOS Brno 79:58

Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków pokonały we własnej hali BK IMOS Brno 79:58 w 9. kolejce grupy B Euroligi. To piąte zwycięstwo polskiego zespołu w rozgrywkach.

W tym sezonie wiślaczki do środy nie wygrały meczu w Eurolidze we własnej hali. Ta sztuka udała się im dopiero w konfrontacji z zespołem z Czech. Wicemistrzynie Polski zwyciężyły jesienią w Brnie 67:61.

Krakowianki bardzo dobrze weszły w mecz i w 4. minucie prowadziły 10:2. Po pierwszej kwarcie było 18:5. Tak wysokie prowadzenie to efekt sporej ilości strat Czeszek pod atakowanym koszem i fatalnej skuteczności w rzutach za dwa (zaledwie 16 procent przy 57 Wisły).

Na drugie dziesięć minut Polki wyszły za bardzo rozluźnione. Niepotrzebnie też szkoleniowiec "Białej Gwiazdy" już w tym momencie wpuścił debiutującą w tym sezonie w Eurolidze Agnieszkę Skobel i inną rezerwową Paulinę Pawlak. Po rzucie za trzy Barbory Kasparkovej w 13. minucie przewaga Wisły zmniejszyła się do sześciu punktów. Po chwili było 22:17, gdy Ashley Key trafiła z wolnego.

Reklama

Jednak jeszcze przed przerwą Wisła wróciła do właściwego rytmu i na przerwę schodziła przy wyniku 39:25. W drugiej połowie krakowianki kontrolowały przebieg gry.

Następny mecz w Eurolidze rozegrają 29 stycznia na wyjeździe z Fenerbahce Stambuł.

Jan Bobrovsky (trener BK IMOS): - Zagraliśmy dziś osłabieni. Brakowało nam m.in. podkoszowej Danielle Hamilton. Dlatego nasze nominalne skrzydłowe grały dziś na pozycji centra. W efekcie Wisła wypracowała sobie do przerwy dużą przewagę, a w drugiej połowie kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku meczu.

Agnieszka Skobel (koszykarka Wisły Can-Pack): - Był to dla nas ważny mecz, do dziś jeszcze nie wygrałyśmy u siebie w Eurolidze. Wszystkie wyszłyśmy na parkiet mocno skoncentrowane. W pierwszej połowie popełniałyśmy sporo fauli. Znawcy koszykówki mówią, że aby zwyciężyć, trzeba wygrać "deskę". My w tym elemencie byłyśmy gorsze od rywalek o jedną zbiórkę. Jednak miałyśmy zdecydowanie więcej przechwytów, niewiele strat. Cieszę się, że mogłam zadebiutować w Wiśle w Eurolidze na własnym parkiecie.

Wisła Can-Pack Kraków - BK IMOS Brno 79:58 (18:5, 21:20, 19:17, 21:16)

Wisła Can-Pack: Jantel Lavender 26, Allie Quigley 10, Agnieszka Szott-Hejmej 9, Cristina Ouvina 8, Agnieszka Skobel 7, Zane Tamane 6, Danielle McCray 5, Justyna Żurowska 4, Paulina Pawlak 4, Marta Jujka 0.

BK IMOS: Anna Jurcenkova 15, Terza Peckova 14, Ashley Key 10, Barbora Kaszparkova 9, Ivana Jalcova 7, Aneta Mainclova 2, Veronika Vlkova 1, Alena Hanuszova 0, Klara Krivankova 0.

Reklama

Reklama

Reklama