Reklama

Reklama

Euroliga koszykarek - trudny rywal na drodze Wisły Can-Pack Kraków

Koszykarki Wisły Can-Pack Kraków, by zagrać w turnieju finałowym Euroligi muszą w play off pokonać Nadieżdę Orenburg, z którą dwa razy przegrały w fazie grupowej. Pod Wawelem doceniają klasę rywala, ale wierzą w przełamanie złej passy i awans do Final Eight.

Pierwsze spotkanie odbędzie się w Orenburgu we wtorek. Drugie w piątek w Krakowie, a gdyby potrzebne było trzecie, to decydujące odbędzie się ponownie na parkiecie rywala 19 marca. Wicemistrz Polski, by awansować do Final Eight w Jekaterynburgu musi wygrać przynajmniej raz na wyjeździe oraz wykorzystać atut własnego parkietu w meczu numer dwa.

Reklama

Krakowianki w pierwszej części rozgrywek zajęły trzecie miejsce w grupie B, z dorobkiem siedmiu zwycięstw i pięciu porażek. Identyczny bilans miały Rosjanki, które jednak dwukrotnie były lepsze od wiślaczek. Koszykarki z Krakowa w sezonie zasadniczym przegrały z Nadieżdą we własnej hali 52:60 i w Rosji 53:74.

"Niewątpliwe o awans będzie bardzo ciężko, ale widzę szansę na sukces. Nie można jednak zapominać, że Wisła ma za sobą trzy spotkania rozegrane w ostatnich pięciu dniach. Koszykarki w nocy z soboty na niedzielę wróciły z Konina, gdzie zdobyły Puchar Polski i od razu udały się w drogę do Rosji" - powiedział prezes krakowskiego klubu Ludwik Miętta-Mikołajewicz.

Ekipa "Białej Gwiazdy" na miejsce pierwszego spotkania będzie podróżować na trasie Kraków - Warszawa - Moskwa. Dopiero ze stolicy Rosji w poniedziałek odleci do Orenburga.

"Koszykarki, aby myśleć o zwycięstwie muszą polepszyć grę pod tablicami. Ten element zdecydował o porażkach w poprzednich meczach" - uważa szef Wisły.

Generalny menedżer Wisły Piotr Dunin-Suligostowski spodziewa się, że pojedynek w Rosji będzie ciężki nie tylko ze względu na klasę rywala.

"Nie można zapominać o atmosferze jaka będzie towarzyszyć pojedynkowi. Ciągle rośnie napięcie ze względu na konflikt rosyjsko-ukraiński" - powiedział.

Finałowy turniej Euroligi z udziałem ośmiu zespołów odbędzie się 7-13 kwietnia w Jekaterynburgu. Na pewno wystąpi w nim gospodarz i obrońca trofeum UMMC. O pozostałe siedem miejsc walczy 14 drużyn w play off do dwóch wygranych. Wiślaczki w 2010 roku w turnieju z udziałem czterech ekip (Final Four) zajęły czwarte miejsce.


Dowiedz się więcej na temat: Wisła Can-Pack Kraków | Euroliga | Justyna Żurowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama