Reklama

Reklama

Euroliga koszykarek: Energa Toruń - Agu Spor Kayseri 83:78

Energa odniosła pierwsze zwycięstwo w Eurolidze koszykarek. Debiutująca w tych rozgrywkach ekipa z Torunia pokonała u siebie turecki Agu Spor Kayseri 83:78 (26:20, 15:24, 29:14, 13:20) w meczu drugiej kolejki grupy B.

O zwycięstwie polskiego zespołu prowadzonego przez bośniackiego trenera Elmedina Omanicia zadecydowała dobra defensywa i skuteczność, szczególnie w trzeciej kwarcie, wygranej 29:14. Torunianki miały 12 przechwytów (rywalki tylko cztery) i wymusiły na Turczynkach 23 straty (same popełniły pięć mniej). Trafiły dziewięć razy zza linii 6,75 m (rywalki tylko raz w dziesięciu próbach) i mimo że przegrały walkę pod tablicami (28:38), to zakończyły pojedynek sukcesem.

Reklama

Na problemy torunianek pod koszami wpływ miała nieobecność Jeleny Velinović. Serbka doznała kontuzji kolana w meczu ligowym i najprawdopodobniej czeka ją dłuższa przerwa. Zastępowała ją z powodzeniem rodaczka, 23-letnia Tijana Ajduković, która uzyskała double-double - 19 pkt i 10 zbiórek.

Torunianki przez większą część miały minimalną przewagę nad rywalkami. Najbardziej wyrównana był druga kwarta, choć jej początek nie zapowiadał tego. Energa wygrywała w 11. minucie po rzucie Agnieszki Makowskiej za trzy punkty 31:22, ale akcje amerykańskiej środkowej Lary Sanders i Rumunki Gabrieli Marginean dały zespoły Kayseri prowadzenie 44:41 po 20 minutach.

Trzecia kwarta była popisem torunianek, a szczególnie jamajskiej rozgrywającej Mairity Reid i Ajduković. Ta pierwsza nie tylko asystowała do koleżanek pod kosz, ale sama zdobywała punkty, a ponadto dobrze broniła (w całym spotkaniu miała siedem przechwytów). Punkty dołożyła też doświadczona na europejskich parkietach Czeszka Tereza Peckova. Energa dwukrotnie w tej części wypracowała 11-punktową przewagę (63:52 i 65:54). Po 30 minutach było 70:58 dla gospodarza.

To prowadzenie pozwoliło debiutantkom w Eurolidze zachować przewagę i kontrolować wynik w ostatniej kwarcie mimo ataków rywalek. Najwięcej problemów sprawiały  podopiecznym trenera Omanicia - Sanders (23 pkt i 10 zbiórek) oraz jej rodaczka Tanisha Wright - 20 pkt i pięć zbiórek.

Na 100 sekund przed końcem przyjezdne zmniejszyły straty (76:72), ale punkty rozgrywającej Rebbeki Harris oraz dobra defensywa torunianek pozwoliły zachować przewagę i cieszyć się po końcowej syrenie.

W 3. kolejce Energa zmierzy się w Stambule z zespołem Fenerbahce, prowadzonym przez trenera reprezentacji Polski Jacka Winnickiego.

Powiedzieli po meczu:

Elmedin Omanić (trener Energi): "Pierwsze zwycięstwo w Eurolidze z Energą smakuje super. Będę się bardzo cieszył z każdego sukcesu w tych rozgrywkach i powtarzał dziewczynom, że powinny być dumne. Gramy z przeciwnikami na zupełnie innym poziomie niż do tej pory w lidze. Na każdej pozycji rywalki mają lepsze zawodniczki, każdy klub ma wyższy budżet od nas.

- Dziewczyny wykonały wiele rzeczy, o których mówiliśmy przed spotkaniem. Rewelacyjnie zagrały w ataku trzecią część. Dobra była defensywa. Tej przewagi z trzeciej części rywalki nie były już w stanie odrobić. Mieliśmy dobrą skuteczność rzutów za trzy punkty, co dawało możliwości efektywnej gry przeciw zmiennej obronie zespołu z Turcji, który bronił i "swego" i strefą. Jestem bardzo zadowolony. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach będzie z nami Jelena Velinović, bo na szczęście diagnozy jej stanu kolana są lepsze niż się wydawało".

Ayham Avci (trener Agu Spor): "Gratuluję drużynie z Torunia. O naszej porażce zadecydowały niewykorzystane szanse pod koszem, choć statystyki pokazują coś innego. Mieliśmy problemy z rotacją i zmianami, bo dwie zawodniczki mają kontuzje. Nie chcę jednak by zabrzmiało to jako tłumaczenie przegranej. To nie był nasz dzień i nasz mecz".

Energa Toruń - Agu Spor Kayseri 83:78 (26:20, 15:24, 29:14, 13:20)

Energa: Tijana Ajduković 19, Rebecca Harris 15, Maurita Reid 15, Tereza Peckova 13, Agnieszka Makowska 11, Aleksandra Pawlak 4, Amanda Jackson 4, Małgorzata Misiuk 2, Katarzyna Suknarowska 0.

Agu Spor: Lara Sanders 23, Tanisha Wright 20, Styliani Kaltsidou 14, Gabriela Marginean 10, Laura Nicholls 7, Pinar Demirok 2, Aleksandra Homeńczuk 2, Cansu Aslan 0, Ivana Jalcova 0.


Dowiedz się więcej na temat: energa toruń | Euroliga

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje