Reklama

Reklama

Euroliga koszykarek. Celem minimum CCC Polkowice wyjście z grupy

Celem minimum koszykarek CCC Polkowice w rozpoczynającej się w środę Eurolidze jest wyjście z grupy. - Chcemy być w pierwszej czwórce, a co będzie dalej, zobaczymy. Przy odrobinie szczęścia możemy dojść nawet do Final Four – powiedział prezes klubu Wiesław Kozdroń.

Celem minimum koszykarek CCC Polkowice w rozpoczynającej się w środę Eurolidze jest wyjście z grupy. - Chcemy być w pierwszej czwórce, a co będzie dalej, zobaczymy. Przy odrobinie szczęścia możemy dojść nawet do Final Four – powiedział prezes klubu Wiesław Kozdroń.

Mistrz Polski zagra w grupie A, m.in. z obrońcą tytułu UMMC Jekaterynburg. Zapowiedzi włodarzy klubu z Dolnego Śląska przed startem Euroligi przypominają te z poprzedniego sezonu. Wówczas CCC też mierzyło w pierwszą czwórkę, dającą prawo gry o mistrzostwo w play off. Marzenia zweryfikował parkiet - trzy wygrane w 14 meczach spowodowały szybkie pożegnanie się z rozgrywkami. Teraz ma być inaczej.

"Postawionym celem minimum jest wyjście z grupy. Pozwala nam tak zakładać doskonale pracujący sztab szkoleniowy i zbilansowana drużynę. Długa i wyrównana ławka powinna być dużym atutem. Aby osiągnąć cel musimy przede wszystkim wygrywać u siebie i do tego dołożyć kilka zwycięstw na wyjeździe" - przyznał w  prezes polkowickiego klubu.

Reklama

Drużyna prowadzona przez Słowaka Marosa Kovacika walkę o punkty w Eurolidze rozpocznie od pojedynku na własnym boisku z mistrzem Francji Bourges Basket. Później mistrza Polski czeka wyjazd do Rosji na mecz z Jekaterynburgiem, a następnie ponownie u siebie starcie z Castors Braine z Belgii. Bardzo ważne będą, zdaniem szefów klubu, zwłaszcza te dwa pierwsze pojedynki przed własną publicznością.

"Obie drużyny raczej nie powinny należeć do najsilniejszych i jeżeli chcemy wyjść z grupy, oba mecze powinniśmy wygrać. Liczę, że po pierwszej serii będzie już widać, kto ma szansę na awans a kto nie, i będzie łatwiej o wygrane na wyjeździe. Te będą niezbędne jeżeli chcemy być w pierwszej czwórce. To oczywiście tylko założenia, a wszystko zweryfikuje boisko. Nastawiamy się na trudną walkę, bo w Eurolidze nie ma łatwych rywali, ale jesteśmy dobrej myśli" - dodał Kozdroń.

Poza wspomnianymi zespołami CCC w fazie grupowej zmierzy się jeszcze z ESBVA-Lille Metropole z Francji, Familą Schio z Włoch, Nadieżdą Orenburg z Rosji i ZVVZ USK Praga z Czech. Pierwsza czwórka awansuje do fazy play off, gdzie zmierzy się z drużynami z drugiej grupy odpowiednio w systemie: pierwsza z czwartą, druga z trzecią, trzecia z czwartą i czwarta z pierwszą.

"Nie chcemy się zadowolić tylko wyjściem z grupy. Zależy nam na powalczeniu o Final Four. Szanse na to są tym większe, im wyższe miejsce zajmie się w swojej grupie, bo gra się wtedy z teoretycznie słabszym rywalem. Trudno powiedzieć przed rozpoczęciem rozgrywek, kogo dobrze byłoby uniknąć. Na pewno silne będą zespoły z Turcji, Rosji i może być jakaś niespodzianka. Na razie jednak nie ma co o tym myśleć. Trzeba zrobić swoje i wyjść z grupy" - dopowiedział szef klubu z Dolnego Śląska.

Podsumowując Kozdroń przyznał, że swój optymizm opiera nie tylko na tym, że zespół jest bardziej zbilansowany niż rok temu, ale także na atmosferze, jaka panuje w drużynie.

"Udało nam się zbudować drużynę z zawodniczek, które pasują do siebie nie tylko koszykarsko, ale także charakterologicznie. Atmosfera jest dobra, są śmiechy i dobry nastrój. A jak jest dobra atmosfera, to większa szansa na dobre wyniki. Chcemy się pokazać w Europie z dobrej strony i wierzę, że się nam to uda" - mówił z przekonaniem prezes CCC.

Pierwszy mecz CCC w Eurolidze w środę o godz. 19.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy