Reklama

Reklama

Energa Basket Liga: Pierwsza porażka lidera z Zielonej Góry

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski ograła na swoim parkiecie Stelmet Enea BC Zielona Góra 81:72 (15:20, 28:19, 15:17, 23:16) w meczu 5. kolejki Energa Basket Ligi. Zielonogórzanie przegrali pierwszy mecz w sezonie 2018/2019, ale utrzymali pozycję lidera rozgrywek. Zespół z Wielkopolski awansował na trzecie miejsce. To pierwsza porażka Stelmetu Enea BC w tym sezonie ekstraklasy. Jedyną niepokonaną drużyną pozostaje Polski Cukier Toruń, który plasuje się tuż za ekipą z lubuskiego.

Koszykarze Stelmetu Enea BC Zielona Góra doznali pierwszej porażki w ekstraklasie w tym sezonie. W Ostrowie lider nie sprostał BM Slam Stali przegrywając 72:81. "Byliśmy o krok wolniejsi niż nasz przeciwnik" - skomentował mecz trener gości Igor Jovovic.

Spotkanie wicemistrza kraju i czwartej drużyny poprzedniego sezonu było bez wątpienia najciekawszym wydarzeniem piątej kolejki. Zielonogórzanie zawitali do Ostrowa w roli lidera i niepokonanej drużyny, ale też w pierwszych kolejkach nie spotkali się z zespołami z czołówki. Stal przed tygodniem w Dąbrowie Górniczej zanotowała pierwszą porażkę.

Gospodarze zanotowali mocne otwarcie - po celnych "trójkach" Michała Chylińskiego i Mike'a Scotta wygrywali 8:0, lecz po kolejnych trzech minutach to goście mieli już cztery punkty przewagi (14:10). Niemal do końca pierwszej połowy to koszykarze Stelmetu sprawiali lepsze wrażenie, natomiast gospodarze, głównie za sprawą Ivana Marasa, "trzymali" wynik w kontakcie.

W ostatnim fragmencie przed przerwą Stal postawiła twarde warunki w defensywie, a zielonogórzanie popełniali straty i oddawali rzuty z nieprzygotowanych pozycji. W efekcie ostrowianie zdobyli siedem punktów z rzędu i w to oni w lepszych humorach mogli udać się do szatni.

Przez większą część drugiej połowy podopieczni Wojciecha Kamińskiego kontrolowali przebieg gry. Goście kilkakrotnie zmniejszali straty do 2-3 punktów, ale po chwili ostrowianie "odjeżdżali" na bezpieczny dystans. Publiczność, która tradycyjnie już wypełniła szkolną kameralną halę do ostatniego miejsca, nie doczekała się większych emocji.

"Stal zasłużyła na zwycięstwo, a my byliśmy o krok wolniejsi niż nasz przeciwnik i to praktycznie przez cały wieczór. Od drugiej kwarty nie potrafiliśmy złapać odpowiedniego rytmu. Jestem dumny z tego, jak moi gracze walczyli. Nie trafialiśmy jednak rzutów wolnych i z dystansu, zanotowaliśmy 19 strat. W takich okolicznościach ciężko jest o dobry wynik" - podsumował spotkanie Jovovic.

Środkowy Stelmetu Adam Hrycaniuk przyznał, że inną przyczyną porażki była gra "na desce".

"Statystyka zbiórek w ataku pokazuje jak wyglądał ten mecz. Stal zebrała 15 piłek w ataku przy naszych pięciu. 10 posiadań piłki ekstra, to zdecydowanie dużo za dużo. Przegraliśmy fizycznie ten bój. Nie podjęliśmy rękawicy i nie walczyliśmy tak, jak powinniśmy" - podkreślił.

Zdecydowanie odmienne nastroje panowały w ekipie gospodarzy. Trener Kamiński nie ukrywał, że jego zespół zanotował najlepsze spotkanie w obecnych rozgrywkach.

"Zagraliśmy dobre zawody, choć mieliśmy kłopoty z trafianiem z dystansu. Walczyliśmy, dzieliliśmy się piłką, cieszymy się ze zwycięstwa, bo Stelmet był dotąd niepokonany. W naszej grze było jeszcze wiele elementów, które są do poprawy, ale ważne, że mamy dwa punkty. Ivan Maras jest dużym wzmocnieniem naszej drużyny. Jeżeli będzie grał tak jak dzisiaj, wszyscy będziemy szczęśliwi" - podsumował szkoleniowiec.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski - Stelmet Enea BC Zielona Góra 81:72 (15:20, 28:19, 15:17, 23:16)

BM Slam Stal Ostrów Wlkp.:
Mike Scott 18, Ivan Maras 15, Michał Chyliński 14, Przemysław Żołnierewicz 10, Shawn King 8, Witalij Kowalenko 7, Michał Nowakowski 6, Blake Hamilton 3, Dominik Grudziński 0, Łukasz Majewski 0, Daniel Szymkiewicz 0.

Stelmet Enea BC Zielona Góra: Darko Planinic 13, Boris Savovic 12, Adam Hrycaniuk 11, Michał Sokołowski 10, Zeljko Sakic 8, Markel Starks 6, Łukasz Koszarek 5, Gabe Devoe 4, Przemysław Zamojski 3, Jarosław Mokros 0.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama