Reklama

Reklama

El. ME koszykarzy. Koszarek: Wygrana z Hiszpanią to wisienka na torcie

Wyjazdowy, zwycięski mecz polskich koszykarzy z mistrzem świata Hiszpanią (80:69) był dla Łukasza Koszarka 200. występem w kadrze. - To dla mnie wisienka na torcie – powiedział kapitan reprezentacji.

Na pytanie, czy wierzył, że można w niedzielę w Saragossie pokonać Hiszpanię, odpowiedział, że była to bardziej kwestia determinacji.

- Chciałem, żebyśmy pokazali charakter i dumę, złość sportową po meczu z Izraelem, z którym poszło nam słabiej. Udało się. Szczególnie w drugiej połowie narzuciliśmy Hiszpanom warunki gry. Jestem szczęśliwy, bo zwycięstwo nad mistrzem świata w moim 200. meczu w reprezentacji jest dla mnie wisienką na torcie - przyznał.

Podkreślił, że na sukces zapracowała cała drużyna, na czele z utrzymującym znakomitą dyspozycję ze spotkania z Izraelem w Gliwicach A.J. Slaughterem, który w Saragossie zanotował 26 punktów (m.in. 4/7 za trzy, 2/2 z wolnych), dwie zbiórki, asystę, dwa przechwyty i blok w 35 minut.

Reklama

- A.J. Slaughter był dziś znakomity, poprowadził nas do zwycięstwa, także Michał Sokołowski i Aaron Cel, ale wszyscy zagrali rewelacyjnie i mamy ten sukces - ocenił.

Koszarek wyszedł w pierwszej piątce, grał 26 minut, zdobył trzy punkty, miał dwie zbiórki, siedem asyst i przechwyt. 200 spotkań w reprezentacji oznacza, że w klasyfikacji wszech czasów zrównał się liczbą występów na siódmym miejscu z Andrzejem Pstrokońskim.

Prowadzą Mieczysław Łopatka i Dariusz Zelig - po 236 gier, a kolejne miejsca zajmują Janusz Wichowski - 224, Eugeniusz Kijewski - 220, Jerzy Binkowski - 205 i Krzysztof Fikiel - 203.

Dla porównania w reprezentacji Hiszpanii w historycznym zestawieniu liczby występów prowadzą: Juan Carlos Navarro - 253, Juan Antonio San Epifanio - 239, Felipe Reyes - 236, Rudy Fernandel - 224, Francisco Buscato - 222 i Pau Gasol - 208.

Awans na pierwszą pozycję w Polsce jest dla Koszarka raczej nierealny, ale rozgrywający reprezentacji stawia sobie kolejne cele.

- Jeszcze 36 meczów? Chyba, że zaczęlibyśmy intensywnie grać w turniejach, ale do 205 jest blisko, do pana Jurka Binkowskiego. Sukcesem będzie dla mnie znalezienie się w pierwszej piątce - przyznał.

W niedzielę w Saragossie Polacy pierwszy raz w historii wygrali z aktualnym mistrzem świata, a Hiszpanię pokonali po dziesięciu kolejnych porażkach w meczach o punkty, czyli pierwszy raz od 1972 roku. Bilans teraz jest remisowy 10-10.

- Statystyki bardzo nam się poprawiły. Ja z Hiszpanią nigdy nie wygrałem. Do dzisiaj - zakończył 36-letni Koszarek, który dla drużyny narodowej zdobył w sumie 1205 punktów.

Z Saragossy - Marek Cegliński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama