Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarzy: Śląsk i PGE nadal na fali

Śląsk i PGE Turów nadal na fali. Wrocławianie drugi raz z rzędu sprawili niespodziankę wygrywając z faworytem, Energą Słupsk (83:68), a zespół ze Zgorzelca w meczu na szczycie 10. kolejki ekstraklasy koszykarzy pokonał Anwil 87:60 i ma komplet zwycięstw.

Udanie zadebiutował w Polpharmie trener Wojciech Kamiński. Po serii porażek zespołu z Kociewia pod wodzą Serba Zorana Sretenovica zawodnicy ze Starogardu Gdańskiego wygrali w Poznaniu z PBG Basket 82:64. To pierwszy sukces Polpharmy po czterech porażkach.

Śląsk po niedzielnym zwycięstwie w Sopocie nad Treflem (82:77) tym razem we Wrocławiu znalazł receptę na inny zespół z Pomorza - Czarnych Słupsk. Rywali prowadzi były zawodnik 17-krotnego mistrza Polski Litwin Dainius Adomaitis. Po raz drugi z rzędu double-double zanotował rozgrywający reprezentacji kraju Robert Skibniewski - uzyskał 13 pkt i 11 asyst.

Reklama

Wicemistrzowie Polski ze Zgorzelca nie dali żadnych szans rywalom z Włocławka. Dzięki twardej obronie gospodarze szybko uzyskali przewagę. Na początku drugiej kwarty było 31:12, po dwóch 51:25, zaś pod koniec trzeciej części 58:29.

"Na razie udaje nam się realizować nakreślony plan. Nie popadamy w euforię, zachowujemy spokój. Rozgrywki toczyć się będą przez kolejne siedem miesięcy. Formę zweryfikują następne mecze, kiedy będziemy grać dwa razy w tygodniu, gdy do spotkań ligowych dojdzie rywalizacja w pucharach" - powiedział PAP po serii dziewięciu zwycięstw trener PGE Turów Jacek Winnicki.

Szkoleniowiec ma powody do radości, że zespół nie miał żadnej wpadki, niepotrzebnej straty punktu, porażki w ostatniej sekundzie punktem, przegranej, która pod koniec sezonu zasadniczego może mieć znaczenie.

"Gramy szerokim składem, z dużą intensywnością. Role są podzielone, mamy trzech - czterech liderów, ale od każdego zawodnika, który wychodzi na parkiet oczekuję, by wykonał w stu procentach swoje zadanie" - dodał.

W dwóch czwartkowych spotkaniach kończących kolejkę triumfowali gospodarze. W Koszalinie akademicy zwyciężyli beniaminka ŁKS 109:75, a Siarka Jezioro pokonała w Tarnobrzegu innego ligowego debiutanta AZS Politechnikę Warszawską 89:83. Czołowym zawodnikiem gospodarzy był 18-letni reprezentant młodzieżowej reprezentacji Polski Przemysław Karnowski - miał 17 pkt przy stuprocentowej skuteczności rzutów za dwa punkty (7 z 7).

Spotkanie Zastal Zielona Góra - Trefl Sopot zostało przeniesione na 30 listopada.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL