Reklama

Reklama

Ekstraklasa koszykarek. Agnieszka Bibrzycka: Cele Arki pozostają niezmienne

Mistrz Polski koszykarek Arka Gdynia skompletował już skład na sezon 2020/21. "Było i jest dużo niewiadomych, ale cele są niezmienne: obrona tytułu i dobre występy w Eurolidze" – powiedziała generalny menedżer klubu Agnieszka Bibrzycka.

Polska Agencja Prasowa: Dwa i pół miesiące po przedwczesnym zakończeniu sezonu z powodu pandemii koronawirusa Arka ma już gotowy skład. Jak się to udało? Przecież wiosenne tygodnie nie były dla pani łatwe, bo spodziewała się pani dziecka.

Reklama

Agnieszka Bibrzycka: - Mamy podobny budżet jak w poprzednim sezonie, więc, mogliśmy szybko ruszyć z budową drużyny. Tym bardziej, że wszystkie koszykarki deklarowały chęć pozostania w Gdyni. Nie wszystkie były w naszym zasięgu finansowym, ale cieszę się, że przed porodem zdążyłam domknąć skład. Kubuś ma dwa tygodnie.

Najważniejszy w budowaniu drużyny był pierwszy krok, czyli trener Gundars Vetra, który zostaje na kolejny sezon. Ma pani bardzo dobre kontakty z łotewskim szkoleniowcem.

- Tak, trener jest dla mnie zawsze najważniejszy, w końcu razem budujemy skład. To będzie nasz czwarty sezon w takich rolach, ale moja znajomość z Gundarsem to czasy UMMC Jekaterynburg, gdy był moim szkoleniowcem przez dwa i pół sezonu. Mamy naprawdę dobry kontakt, co nie oznacza, że nie brakuje różnic zdań.

Czyli budowanie nowego zespołu poszło łatwiej niż się pani spodziewała?

- Tak. Przyznam, że trudniej było zakończyć sezon, skrócony o dwa miesiące przez pandemię koronawirusa. Dwa miesiące ich pracy "uciekły", co oznacza dwie wypłaty. Od razu próbowaliśmy się jako klub dogadać z agentami i koszykarkami. Wszyscy podeszli fair i spotkaliśmy się można powiedzieć w pół drogi. Myślę, że to efekt profesjonalnego traktowania w całym sezonie - było kilka trudnych sytuacji rodzinnych koszykarek, gdy odchodzili ich bliscy w trakcie sezonu. Zgadzaliśmy się, by w tych trudnych momentach dziewczyny pojechały do swoich domów i były z bliskimi. Można powiedzieć, że takie ludzkie, ale w zasadzie normalne, podejście "opłaciło" nam się podczas negocjacji finansowych zakończonych w każdym przypadku kompromisem.

Dowiedz się więcej na temat: agnieszka bibrzycka | koszykówka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama