Reklama

Reklama

Dobra gra Gortata nie wystarczyła na mistrzów NBA

Marcin Gortat był najlepszym koszykarzem Phoenix Suns w starciu Dallas Mavericks, ale jego dobra gra nie wystarczyła na to, by pokonać mistrzów NBA. Gospodarze przegrali aż 99:122.

Polski koszykarz zdobył 17 punktów i zaliczył 10 zbiórek. To jego 12 double-double w sezonie. Miał też cztery bloki, a na parkiecie spędził prawie 33 minuty.

"Słońca" grające bez kontuzjowanego Steve'a Nasha nie były w stanie przeciwstawić się sile ofensywnej rywali. Zespół z Teksasu na początku drugiej kwarty prowadził już dziesięcioma punktami. Goście trafiali niemal z każdej pozycji i systematycznie powiększali przewagę.

Pracujący nad powrotem do wielkiej formy Dirk Nowitzki zdobył 10 punktów. Liderem Mavs był Delonte West, który spotkanie rozpoczął na ławce rezerwowych, a zakończył z 25 punktami na koncie (5/6 za trzy). Vince Carter dorzucił 21 punktów, a Shawn Marion 20.

Reklama

To trzecia porażka Suns z Dallas Mavericks w tym sezonie. Z bilansem 7-13, zajmują w Konferencji Zachodniej dopiero dwunaste miejsce. Kolejny mecz rozegrają w środę, na wyjeździe zmierzą się z New Orleans Hornets.

W najciekawszym poniedziałkowym meczu ligi NBA zajmujący trzecie miejsce w Konferencji Zachodniej koszykarze Los Angeles Clippers pokonali we własnej hali lidera Oklahoma City Thunder 112:100. Najskuteczniejszy w zwycięskiej ekipie był Chris Paul - 26 punktów.

Obie drużyny stworzyły fantastyczne widowisko. Efektownymi wsadami popisywali się skrzydłowi Blake Griffin (Clippers) i Kevin Durant (Thunder). Bezpośrednią rywalizację wygrał Durant (36 pkt i 13 zbiórek), ale jego vis a vis mógł liczyć na większe wsparcie kolegów i dlatego cieszył się ze zwycięstwa w meczu.

W zespole gospodarzy po 22 punkty zdobyli Griffin i Caron Butler. Paul natomiast nie tylko celnie rzucał, ale także miał 14 asyst.

- Chris Paul robił z nami co chciał. Albo popisywał się świetnymi podaniami, albo trafiał z dystansu kiedy tylko zostawiliśmy mu więcej miejsca. Nie potrafiliśmy go zatrzymać - przyznał Durant.

Na wschodzie wciąż prowadzi Chicago Bulls. "Byki" nie miały kłopotu z pokonaniem na wyjeździe Washington Wizards 98:88. 35 punktów zdobył dla zwycięzców najbardziej wartościowy zawodnik (MVP) poprzedniego sezonu Derrick Rose.

Trwa czarna seria Orlando Magic. Zespół z Florydy przegrał czwarty mecz z rzędu, ponownie spisując się fatalnie w ataku. Na wyjeździe uległ Philadelphia 76ers 69:74.

Wyniki poniedziałkowych spotkań sezonu regularnego ligi NBA:

Philadelphia 76ers - Orlando Magic 74:69

Washington Wizards - Chicago Bulls 88:98

Miami Heat - New Orleans Hornets 109:95

Milwaukee Bucks - Detroit Pistons 103:82

Houston Rockets - Minnesota Timberwolves 108:120

Memphis Grizzlies - San Antonio Spurs 73:83

Utah Jazz - Portland Trail Blazers 93:89

Phoenix Suns - Dallas Mavericks 99:122

Los Angeles Clippers - Oklahoma City Thunder 112:100

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL