Reklama

Reklama

Awans i problemy z halą w Pabianicach

Koszykarki Solparku Kleszczów Pabianice w niedzielę pokonały MUKS Poznań 76:73 i z pierwszego miejsca wywalczyły awans do ekstraklasy. Nie wiadomo jednak, czy w niej zagrają, bo klub nie ma hali spełniającej wymogi PLKK.

- Boisko w naszej hali ma 26 m długości, a w tej chwili wymóg dla koszykówki w ekstraklasie to 28. Do szczęścia brakuje nam dwóch metrów - powiedział PAP prezes pabianickiego klubu Zbigniew Grzanka.

Te dwa metry sprawiły, że miniony sezon zespół z Pabianic spędził w 1. lidze, a nie w ekstraklasie. Pabianiczanki awans wywalczyły bowiem również przed rokiem. Wówczas wygrały rozgrywki z kompletem zwycięstw. W kolejnym sezonie doznały trzech porażek, ale i tak zakończyły ligę na pierwszym miejscu.

- Rezygnacja z gry w ekstraklasie w ubiegłym sezonie doprowadziła do zmian kadrowych w zespole. Olga Żytomirska, Małgorzata Chomicka i Anna Tondel przeszły do Widzewa, z którym bez problemów utrzymały się w ekstraklasie. Dla nas było to duże osłabienie. W tym sezonie mieliśmy wprawdzie zespół liczniejszy kadrowo, ale słabszy sportowo. Liga była też bardziej wyrównana. Stąd kilka porażek. Zwycięzców jednak się nie sądzi - dodał Grzanka.

Reklama

Drugi z rzędu awans do ekstraklasy pabianicki zespół wywalczył pod wodzą Edyty Koryzny. Na stanowisku szkoleniowca zastąpiła Miodraga Gajicia, który po poprzednim sezonie także przeniósł się do Widzewa.

Do rozgrywek pabianiczanki przygotowywały się m.in. na zgrupowaniu w Lubniewicach (Lubuskie). Oprócz obozu działacze klubu załatwili również kilka dobrych umów sponsorskich, które w pełni zabezpieczyły finansowe potrzeby zespołu. Grające w Pabianicach koszykarki mogły skupić się wyłącznie na walce o ligowe punkty.

- Nie mamy i nie mieliśmy żadnych spóźnień w wypłatach, które często były realizowane przed terminem. Do tego doszły dobre wyniki, więc atmosfera w drużynie była znakomita. Potwierdza to fakt, że wszystkie dziewczyny grające u nas w tym sezonie wyraziły już chęć pozostania na kolejny - poinformował prezes.

Rozmowy kontraktowe będą jednak prowadzone dopiero po decyzji, czy drużyna zagra w ekstraklasie. Problemem jest wspomniany brak odpowiedniej hali. Obiekt spełniający wymogi PLKK ma być w Pabianicach gotowy dopiero we wrześniu 2012 roku. Do tego czasu zespół musiałby mecze ekstraklasy rozgrywać na innym obiekcie.

- Wiemy już, że PLKK nie dopuści warunkowo do rozgrywek naszej starej hali. Musimy zatem znaleźć inne rozwiązanie. To nie jest jednak prosta sprawa. Mamy w klubie 11 zespołów młodzieżowych, w których ćwiczy ponad sto dziewcząt. Hala na naszych meczach jest wypełniona, co świadczy, że zapotrzebowanie na koszykówkę w mieście jest duże. Dlatego chciałbym, żeby drużyna grała w Pabianicach. Byłoby to jednak możliwe tylko wtedy, gdybyśmy znów występowali w 1. lidze - wyjaśnił Grzanka.

Dodał, że decydując się na grę w obcej hali, klub będzie musiał się liczyć również z utratą niektórych sponsorów.

- Mamy kilka firm, które zainteresowane są wyłącznie reklamą w Pabianicach. Trudno więc w tej chwili przewidzieć, jak zareagowałyby na decyzję o rozgrywaniu spotkań w innym miejscu. Trzeba pamiętać, że reklamy były nie tylko na strojach zawodniczek, ale też na boisku. Trudno liczyć, że w obcej hali ktoś pozwoli nam wykleić parkiet reklamami naszych sponsorów. Z drugiej strony zawodniczki, które wywalczyły awans zasługują na to, by grać w ekstraklasie - podkreślił.

Podobnie jak w poprzednim roku, władze klubu rozpatrują jednak możliwość gry w jednym z ościennych miast. Jedną z opcji jest Rzgów, gdzie wkrótce ma być oddana do użytku nowa hala sportowa.

- Byłoby to chyba najlepsze rozwiązanie. Rzgów jest bardzo blisko Pabianic, a miejscowe Centrum Handlowe "Ptak" jest jednym z głównych sponsorów naszego zespołu - wyjaśnił Grzanka.

Pabianicki klub ma również deklarację Solparku Kleszczów, tytularnego sponsora, że bez żadnych opłat może grać w tamtejszej hali.

Jak dodał Grzanka, w ciągu najbliższego miesiąca powinna zostać podjęta decyzja dotycząca klasy rozgrywkowej, w której w kolejnym sezonie będzie występował zespół z Pabianic.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje