Reklama

Reklama

Asseco - Maccabi 73:89 w Eurolidze koszykarzy

Koszykarze Asseco Prokomu Gdynia przegrali w Ergo Arenie z liderem grupy B Maccabi Tel Awiw 73:89 (19:15, 23:20, 23:25, 8:29) w dziewiątej kolejce Euroligi. Był to ostatni mecz mistrza Polski przed własną publicznością. Za tydzień zmierzą się w Sienie z MDP.


Koszykarze Asseco Prokom nie zdołali po raz pierwszy w historii swoich występów w Eurolidze pokonać Maccabi. Co prawda przez 30 minut gospodarze toczyli z 50-krotnym mistrzem Izraela wyrównaną walkę, ale w ostatniej kwarcie rywale nie pozostawili gdynianom żadnych złudzeń. Wygrali ją aż 29:8.

W zespole gości wystąpił David Logan, który w latach 2008-2010 wywalczył z Asseco Prokom dwa tytuły mistrza Polski. W Ergo Arenie były reprezentant biało-czerwonych rozegrał się dopiero w drugiej połowie, w której zdobył 11 punktów.

Początek spotkania był obiecujący dla gospodarzy. Co prawda w piątej minucie po zagraniu Ricky'ego Hickmana goście prowadzili 12:8, ale 120 sekund później po trafieniu Łukasza Koszarka zrobiło się 16:12 dla Asseco Prokom. Świetnie w tym okresie spisywał się niewiele grający w poprzednich meczach Ryan Richards, który zdobył do tej pory osiem punktów. W 17. minucie po kolejnym rzucie Richardsa przewaga gospodarzy wynosiła już 10 punktów - 38:28.

Drugą połowę mistrzowie Izraela rozpoczęli od celnego rzutu za linii 6,75 metra Yogeva Ohayona. Goście zaczęli powoli odrabiać straty i w 29. minucie po trójce Logana przegrywali tylko 58:60. Po kolejnej akcji byłego zawodnika Asseco Prokom Maccabi wyszło w 33. minucie na prowadzenie 66:65.

Trener Kestutis Kemzura natychmiast poprosił o czas, jednak za chwilę litewski szkoleniowiec jeszcze raz zmuszony był skorzystać z przysługującej mu przerwy w grze. Po powrocie na parkiet za trzy ponownie trafił Logan, a kolejne punkty dołożył Eliyahu i w 34. minucie goście wygrywali 71:65.

Koncert zespołu z Tel Awiwu trwał w najlepsze. Po następnym rzucie zza linii 6,75 Logana oraz akcji Shawna Jamesa w 38. minucie zrobiło się 84:70 dla Maccabi. Bezradni mistrzowie Polski całkowicie stracili już ochotę do walki.

Na zakończenie tego euroligowego sezonu gdynianie, którzy nie zdołali zakwalifikować się do TOP 16, zmierzą się w najbliższy czwartek w Sienie z Montepaschi.

Reklama

Powiedzieli po meczu:


Trener Maccabi David Blatt: - Ten mecz był zdecydowanie ważniejszy dla nas, bo to my cały czas walczymy o pierwsze miejsce w grupie. Koszykarze Asseco Prokom naprawdę bardzo dobrze spisywali się w trzech pierwszych kwartach, jednak ostatnia całkowicie należała do nas. Zagraliśmy w niej tak, jak sobie tego życzyłem. Muszę przyznać, że mistrzowie Polski zrobili w porównaniu do pierwszych spotkań spory postęp. W zespole jest wielu utalentowanych koszykarzy i widać w ich grze rękę trenera Kemzury. Jestem też pod wielkim wrażeniem hali, w której przyszło nam występować. To naprawdę przepiękny obiekt. Chciałbym, żeby nasi zawodnicy też w takim regularnie mieli okazję grać".
Trener Asseco Prokom Kestutis Kemzura: - Dobrze graliśmy przez 30 minut, ale w ostatniej kwarcie koszykarze z Tel Awiwu zwyczajnie nam odjechali. W tym fragmencie zanotowaliśmy aż 11 strat i właśnie ten element zadecydował głównie o naszej porażce. Popełniliśmy wiele prostych błędów, a tak klasowa drużyna jak Maccabi ich nie wybacza. Straciliśmy koncentrację w obronie i rywale mieli okazje rzucać z otwartych pozycji. Zgubiliśmy wcześniejszy rytm i nie byliśmy już w stanie wrócić do gry. Być może były to nasze najlepsze 33 minuty w tym sezonie w Eurolidze. Do tego momentu świetnie spisywaliśmy się głównie w defensywie, bo w ogóle nie pozwoliliśmy rywalom na skorzystanie z ich najsilniejszej broni jaką jest kontratak. W pierwszej połowie goście przeprowadzili tylko trzy takie akcje. Cieszy mnie również dobra postawa naszych młodych zawodników, Mahalbasicia, Ponitki i Richardsa.

Asseco Prokom Gdyni- Maccabi Tel Awiw 73:89 (19:15, 23:20, 23:25, 8:29)


Asseco Prokom: Rasid Mahalbasic 14, Mateusz Ponitka 13, Jerel Blassingame 13, Łukasz Koszarek 10, Ryan Richards 10, Alex Acker 6, Adam Hrycaniuk 5, Piotr Pamuła 2, Piotr Szczotka, Krzysztof Roszyk.
Maccabi Electra: Ricky Hickman 20, Lior Eliyahu 16, Yogev Ohayon 14, David Logan 12, Shawn James 10, Malcolm Thomas 8, Devin Smith 6, Nik Caner-Medley 2, Giorgi Shermadini 1, Moran Roth, Sylven Landesberg, Itay Segev.

Wyniki:

Alba Berlin - Unicaja Malaga 63:74

Asseco Prokom Gdynia  - Maccabi Electra Tel Awiw 73:89

piątek:

Elan Chalon-Sur-Saone - MDP Siena (godz. 21.00)

(x- awans do TOP 16)

tabela:             

x-1. Maccabi Tel Awiw        16   9   7   2     732:646

x-2. Unicaja Malaga          16   9   7   2     676:653

x-3. MDP Siena               13   8   5   3     688:641

x-4. Alba Berlin             13   9   4   5     660:6706

------------------------------------------------------

5. Elan Chalon-sur-Saone     10   8   2   6     612:654

6. Asseco Prokom Gdynia      10   9   1   8     609:713

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje