Reklama

Reklama

Ales Pipan: Z meczu na mecz jesteśmy coraz lepsi

Piątkowym meczem z Czarnogórą w Ergo Arenie reprezentacja polskich koszykarzy rozpocznie udział w turnieju Sopot Basket Cup. - Ta impreza pokaże, w jakim miejscu się znajdujemy. A z meczu na mecz jesteśmy coraz lepsi" - powiedział trener Ales Pipan.

W sobotę "Biało-czerwoni" zagrają z Łotwą, a w niedzielę zmierzą się z Włochami. Ta impreza jest przedostatnim poważnym sprawdzianem dla polskiej reprezentacji przed pierwszym eliminacyjnym meczem mistrzostw Europy z Belgią, który 15 sierpnia również odbędzie się w Ergo Arenie. 10 i 11 sierpnia Polacy wezmą jeszcze udział w turnieju w niemieckim Bambergu.
- W Sopocie przyjdzie nam zmierzyć się z bardzo silnymi rywalami, dzięki czemu będziemy mieli okazję przekonać się, w jakim miejscu się znajdujemy. Jestem jednak optymistą, bo z treningu na trening i z meczu na mecz jesteśmy coraz lepsi. Jestem również zbudowany postawą zawodników, którzy znakomicie pracują i dają z siebie wszystko - dodał Pipan.
Słoweński szkoleniowiec ma w trakcie sopockiego zgrupowania do dyspozycji 14 koszykarzy. Wiadomo, że z powodu kontuzji w turnieju Sopot Basket Cup nie zagrają Maciej Lampe i Adam Hrycaniuk.
- Od dłuższego czasu Lampe ma problemy z kostką i obecnie przebywa w Niemczech na rehabilitacji. Podczas najbliższej imprezy Maćka zabraknie, ale w spotkaniu z Belgią będę mógł na niego liczyć - zapewnił Pipan.
- W eliminacjach biało-czerwoni zmierzą się także ze Szwajcarią, Finlandią i Albanią. "Można odnieść wrażenie, że zdecydowanie trudniej będzie nam wygrać najbliższy turniej niż grupę eliminacyjną. Do Sopotu przyjadą teoretycznie lepsze zespoły, niemniej o punkty gra się zdecydowanie inaczej niż w spotkaniach towarzyskich - podkreślił rzucający obrońca Przemysław Zamojski.
W czwartek Polacy mieli zaplanowane dwa treningi, co nie przeszkodziło im pojawić się po pierwszych zajęciach na słynnym sopockim "Monciaku", gdzie zagrali towarzyski mecz z młodymi koszykarzami UKS 7 Trefl Sopot oraz wzięli udział w konkursie rzutowym. Przy okazji rozdawali autografy i pozowali z wczasowiczami do wspólnych zdjęć.
- Cieszę się, że wyszliśmy do ludzi. To jest jeden z elementów promujących koszykówkę. Mam nadzieję, że kibice zrewanżują się nam i dzięki temu w Ergo Arenie na naszych meczach pojawi się więcej widzów - powiedział Marcin Gortat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje