Szalona pogoń drużyny Sochana. Polak czekał na debiut. Tak go potraktował trener
Rywalizacja w play-offach NBA powoli się rozkręca. W nocy z czwartku na piątek doszło do trzeciego starcia Atlanty Hawks z New York Knicks. W samej końcówce emocje sięgnęły zenitu. Polscy kibice liczyli na debiut Jeremy'ego Sochana w fazie play-off.

W sezonie zasadniczym New York Knicks zajęło trzecie, a Atalanta Hawks szóste miejsce w Konferencji Wschodniej. To sprawiło, że obie ekipy spotkały się już na starcie fazy play-off ligi NBA. I obie drużyny tworzą wielkie widowiska na parkietach, które trzymają w napięciu do końcowej syreny.
Pierwszy mecz padł łupem zespołu z Nowego Jorku (113:102). Drugie starcie w Madison Sqare Garden trzymało w napięciu do samego końca, a górą byli przyjezdni (107:106). W nocy z czwartku na piątek drużyny spotkały się po raz trzeci. Był to jednak pierwszy mecz rozgrywany w State Farm Arena w Atlancie.
NBA. Wielkie emocje w Atlancie. Decydował jeden punkt
Gospodarze w drugiej kwarcie mieli nawet 18-punktową przewagę, a tak naprawdę prowadzili niemal przez całe spotkanie. Pierwsze skrzypce grali Jalen Johnson (24 pkt, 10 zbiórek), C.J. McCollum (23 pkt, 5 zb.) i Jonathan Kuminga (21 pkt, 4 zb).
Knicks systematycznie jednak odrabiali straty. Niespełna dwie minuty przed końcem za trzy punkty trafił Miles McBride i na tablicy wyników zrobił się remis (105:105). Kilkanaście sekund później Brunson zaliczył akcję 2+1, a goście wyszli na 3-punktowe prowadzenie (108:105). Na zegarze były 63 sekundy i mogło się wydawać, że drużyna z Nowego Jorku wygra spotkanie. Tak się jednak nie stało, a ostatnie słowo należało do gospodarzy. Najpierw OG Anunoby zmniejszył stratę do jednego punktu, a bohaterem ostatniej akcji został CJ McCollum. Na 12 sekund przed końcem zdecydował się na indywidualną akcję, trafił z półdystansu i dał zwycięstwo Hawks (109:108).
Knicks mieli jeszcze chwilę na odrobienie strat, ale zawodnicy Mike'a Browna nie oddali nawet rzutu. Tym samym klub z Nowego Jorku przegrał drugi mecz, a w serii (do czterech zwycięstw) prowadzi Atalanta Hawks 2:1.
Problemy New York Knicks. Sochan "przyspawany" do ławki
Po stronie gości bardzo dobre spotkanie rozegrali OG Anunoby (29 pkt, 9 zb.), Jalen Brunson (26 pkt) i Towns (21 pkt, 17 zb.). Na liście na próżno szukać Jeremy'ego Sochana. Polski jedynak w NBA zaliczył trzeci mecz z rzędu będąc całkowicie poza rotacją. Tym samym nie zadebiutował on jeszcze w fazie play-off NBA. To tylko podkreśliło, że sytuacja 22-latka w klubie jest bardzo trudna, a trener Brown nie widzi dla niego zbyt wielkiej przestrzeni na pokazywanie swoich umiejętności.
Czwarte spotkanie rozegrane zostanie w niedzielę (26 kwietnia) o godz. 24:00.












![La Liga: FC Barcelona - Real Betis. O której i gdzie obejrzeć? [TRANSMISJA]](https://i.iplsc.com/000MSCP5NGB8APQL-C401.webp)