Rywale nie dali rady, emocjonujący triumf ekipy Sochana. Wielki niepokój po decyzji ws. Polaka
Zespół New York Knicks się nie zatrzymuje - w nocy z piątku na sobotę według czasu polskiego podopieczni Mike'a Browna wygrali swój piąty mecz z rzędu w NBA, triumfując nad Brooklyn Nets 93:92. Zwycięstwo to obyło się niestety bez udziału Jeremy'ego Sochana - i trzeba przyznać, że sytuacja reprezentanta Polski w NYK wzbudza coraz większy niepokój...

New York Knicks to na ten moment czołowa drużyna Konferencji Wschodniej - ekipa z "Wielkiego Jabłka" zajmuje trzecie miejsce w tabeli, ustępując wynikowo jedynie Detroit Pistons oraz Boston Celtics.
Podopieczni Mike'a Browna pewnym krokiem zmierzają w stronę play-offów, a świadectwem tego jest seria pięciu zwycięstw z rzędu i 46 triumfów w ogóle w rozegranych dotychczas 71 potyczkach. Najnowszym wyczynem NYK było zaś pokonanie Brooklyn Nets.
Knicks minimalnie lepsi od Nets. Sochan kolejny mecz przesiedział na ławce
Derbowy mecz rozegrany w Barclays Center pierwotnie układał się po myśli "Siatek", bowiem wygrały one pierwszą kwartę 22:14, ale z czasem inicjatywa przeszła w ręce Knicks, którzy ostatecznie wygrali 93:92. Rywali gonili wynik do samej końcowej syreny, ale zabrakło im czasu na doprowadzenie do (przynajmniej) dogrywki.
Na parkiecie najmocniej zabłysnęła gwiazda Karla-Anthony'ego Townsa, który okazał się najskuteczniejszym z zawodników - zapisał on przy swym nazwisku 26 pkt, a do tego dorzucił też 15 zbiórek, kompletując w ten sposób double-double.
Niejako na drugim biegunie znalazł się niestety reprezentant Polski Jeremy Sochan, który nie podniósł się z ławki rezerwowych ani na sekundę - jest to kolejna taka sytuacja w ostatnim czasie i coraz wyraźniej widać, że jedyny przedstawiciel "Biało-Czerwonych" w NBA przenosząc się z San Antonio do Nowego Jorku wpadł z deszczu pod rynnę.
NBA: Knicks niebawem zmierzą się z Wizards
Kolejną szansą dla Sochana na występ będzie mecz z Washington Wizards zaplanowany na 23 marca, na godz. 00.30 według czasu środkowoeuropejskiego. Rywal nie jest wymagający - to przedostatni zespół konferencji, który nie wygrał spotkania od... 21 lutego. Być może w takich okolicznościach trener Brown zerknie przychylniej na graczy, którzy większość ostatniego czasu spędzili w rezerwie...













