Poruszenie przed finałem, zmiana po decyzji Trumpa. Fani obejdą się smakiem
W nocy z poniedziałku na wtorek (dokładnie o 2:30 polskiego czasu) rozpocznie się kolejna odsłona finału NBA. W Game 3 New York Knicks z Jeremym Sochanem w szeregach będą się starać o podwyższenie prowadzenia nad San Antonio Spurs. Obecność na Madison Square Garden zapowiedział prezydent Stanów Zjednoczonych, co wywołało inne podejście do spotkania. Jest zła informacja dla kibiców nieposiadających biletu.

Tradycją jest, że gdy rozgrywane są finały NBA, to pod halą ustawia się telebimy i robi tzw. watchparty, czyli wspólne oglądanie spotkania. Jest to darmowe, a wiadomo, że nie każdy chętny da radę kupić wejściówkę na sam mecz. Koncept cieszy się wielką popularnością, dlatego można spodziewać się, że kibice New York Knicks są zawiedzeni. Nie będą mogli zebrać się pod Madison Square Garden w poniedziałkowy wieczór (2:30 polskiego czasu).
Zespół z NY zagra w Game 3 z San Antonio Spurs. Pierwsze dwa wyjazdowe starcia wygrał, więc w kolejnych dwóch na własnym terenie może przypieczętować mistrzostwo. Ranga wydarzeń więc rośnie. Na trybunach zasiądzie Donald Trump. Przyjazd prezydenta Stanów Zjednoczonych oznacza inne protokoły bezpieczeństwa. Zamkniętych zostanie kilka ulic, przez co watchparty zostało już odwołane. Poinformował o tym nowojorski departament policji z Jessicą Tisch na czele.. Decyzję podjęto we współpracy z Secret Service.
Nie będzie wspólnego oglądania Game 3 w Nowym Jorku. Decyzja Trumpa zmienia plany służb bezpieczeństwa
Matt McCool, agent specjalny dowodzący nowojorskim oddziałem tejże, zdaje sobie sprawę z rozczarowania fanów podekscytowanych formą Knicks. - Jednocześnie naszym obowiązkiem jest zapewnienie najwyższego poziomu bezpieczeństwa publicznego. Po starannej koordynacji i ocenie Secret Service i nowojorska policja wspólnie ustaliły, że watchparty nie może odbywać się w bezpośrednim sąsiedztwie Madison Square Garden ze względu na wymogi bezpieczeństwa związane z wydarzeniem o takiej skali oraz konieczność zapewnienia bezpiecznego środowiska do prowadzenia działań ochronnych - powiedział (cyt. za ESPN).
Decyzja dotyczy tylko Game 3. Jest więc prawdopodobne, że fani wrócą przed ekrany pod areną 48 godzin później.
Zrobiono to w pełnej koordynacji z Secret Service ze względu na wizytę prezydenta. Spodziewamy się, że imprezy pod Madison Square Garden zostaną wznowione przed meczem nr 4
Przypomnijmy, że przed finałem NBA zakazała tego typu wydarzeń poza halą z powodu "chuligańskich zachowań", ale później zmieniła zdanie.














