Fatalna sytuacja Sochana, to znowu się stało. Zacięta walka w play-offach
Trwa pierwsza runda play-offów NBA. W nocy z soboty na niedziele polskiego czasu miało miejsce "Game 4" w rywalizacji New York Knicks - Atlanta Hawks. Niestety Jeremy Sochan po raz kolejny musiał obejść się smakiem. Jego sytuacja wygląda na bardzo trudną.

New York Knicks zaczęli rywalizację z Atlantą Hawks od wygranej 19 kwietnia, ale następnie o punkt przegrali dwa kolejne mecze (106:107, 108:109). Mogą teraz teoretyzować, że gdyby dali radę odwrócić losy tamtych końcówek, to mieliby już awans, bo w nocy z soboty na niedzielę zwyciężyli w "Game 4" i to wyraźnie, 114:98.
Na parkiecie "szalał" Karl-Anthony Towns, który zaliczył swoje piąte w karierze, ale pierwsze play-offowe triple-double, miał 20 punktów, 10 zbiórek i 10 asyst.
Myślę, że wykonaliśmy świetną robotę, wyszliśmy z większą determinacją, większą desperacją, myślę, że to właściwe słowo
- On ma wyjątkowy talent, potrafi wszystko. Wiem, że jeśli się uwolnię, on mnie znajdzie - przyznał OG Anunoby, który również rozegrał świetne zawody, z wynikiem 22 pkt i 10 zbiórek może pochwalić się czwartym w karierze double-double w play-offach.
Zawodnicy Knicks trafili 49,4% rzutów, w tym 14 z 31 za trzy punkty (45,2%). Ich przewaga zaczęła się mocniej zarysowywać w końcówce drugiej kwarty. Po Q2 było 58:44.
- Staliśmy w miejscu. Trzeba im oddać sprawiedliwość, ta ich agresywność w obronie… to była drużyna, która dała z siebie wszystko. My nie walczyliśmy wystarczająco, żeby wygrać ten mecz - podsumował trener Hawks Quin Snyder.
Powodów do zadowolenia nie miała też na pewno jedna osoba z obozu wygranych, mianowicie Jeremy Sochan. Polak po raz czwarty z rzędu przesiedział całość na ławce rezerwowych, a więc jeszcze nie otrzymał w play-offach ani minuty. Jego sytuacja nie jest łatwa. Niektórzy kibice spodziewali się jego wejścia w 4. kwarcie, bo rezultat był rozstrzygnięty, przewaga wyniosła szczytowo 24 punkty, ale Mike Brown nie podjął takiej decyzji.
Po dwóch z rzędu spotkaniach w Atlancie rywalizacja wraca teraz do Madison Square Garden (noc z wtorku na środę o 2:00). "Game 6", które jest już pewne, będzie miało miejsce w hali Hawks. Ewentualne "Game 7" zostanie rozegrane na wspomnianym MSG w Nowym Jorku.
Atlanta Hawks - New York Knicks 98:114 (20:27, 24:31, 21:28, 33:28). Stan rywalizacji: 2-2 (do 4 wygranych)













