Ekipa Sochana znowu to zrobiła, wielki pogrom na boisku. Wieści ws. Polaka nadeszły jeszcze przed meczem
Im dalej w las, tym... mniej drzew - tak przewrotnie można powiedzieć o dotychczasowych występach New York Knicks w play-offach NBA, bowiem ekipa z Madison Square Garden przeszła od dwóch porażek w początkach tej fazy rozgrywek do dominowania swych rywali na boisku. W nocy z poniedziałku na wtorek NYK zatriumfowali nad Philadelphia 76ers aż 137:98, natomiast swej drużynie nie był w stanie pomóc tu Jeremy Sochan - niepokojący komunikat ws. Polaka nadszedł jeszcze przed meczem...

New York Knicks na samym początku tegorocznych play-offów NBA wyglądali na drużynę, która już niebawem może pożegnać się ze wspomnianymi rozgrywkami - po triumfie nad Atlantą Hawks w pierwszym spotkaniu serii podopieczni trenera Mike'a Browna odnieśli bowiem dwie porażki i wydawało się, że rywalizacja zaczęła im się wymykać z rąk. Nic bardziej mylnego.
NYK wkrótce "odbili się" i wygrali w całej serii 4:2, na koniec miażdżąc już na parkiecie raz za razem "Jastrzębie". Teraz zaś zespół z Madison Square Garden poszedł za ciosem i w kolejnej rundzie zmagań zaczął serię z Philadelphią 76ers od prawdziwego pogromu.
Play-offy NBA: Dominacja Knicks, 76ers byli bez szans
W nocy z 4 na 5 maja według czasu polskiego Knicks ograli bowiem oponentów aż 137:98, nie oddając im ani jednej kwarty - w trzech odsłonach zwyciężali różnicą ośmiu "oczek", a największym ich popisem była kwarta druga, kiedy to zdobyli o 15 pkt więcej od "Sixers".
Najskuteczniejszy na placu gry był Jalen Brunson, który w nieco ponad pół godziny zdobył 35 punktów i był to dla niego drugi w ostatnim czasie występ ze wskaźnikiem wynoszącym ponad 30 "oczek". Dla porównania najlepiej punktującym graczem Philadelphii był Paul George z 17 pkt.
Jeremy Sochan poza grą. Poznaliśmy powód, Knicks ogłosili to już przed meczem
W akcji niestety nie obejrzeliśmy Jeremy'ego Sochana - reprezentant Polski po dwóch występach z rzędu znów wypadł z rotacji, jednakże tym razem nie był to po prostu wybór taktyczny trenera - niedługo przed spotkaniem NYK wpisali bowiem 22-latka na listę kontuzjowanych, a przy jego nazwisku pojawiła się informacja o nadwyrężeniu ścięgna udowego.
Sochan okazję na powrót na parkiet będzie mieć już 7 maja o godz. 01.00 czasu środkowoeuropejskiego - wówczas to Knicks spróbują wyjść na 2:0 w konfrontacji z "Sixers", a uraz Polaka wydaje się bądź co bądź raczej lekki.













