Co za emocje w końcówce debiutu Wembanyamy w NBA! Sochan w pierwszej piątce
Do ostatnich sekund były emocje w czasie meczu pomiędzy San Antonio Spurs a Dallas Mavericks w NBA. W końcówce lepsi byli goście, których do zwycięstwa poprowadził niesamowity Luka Dončić. Słoweński koszykarz zdobył 33 punkty, a jego drużyna zwyciężyła 126:119. W ekipie gospodarzy zadebiutował numer jeden tegorocznego draftu Francuz Victor Wembanyama. W pierwszej piątce wyszedł reprezentant Polski Jeremy Sochan.

Jak przystało na derby, tutaj Teksasu, spotkanie we Frost Bank Center w San Antonio było bardzo zacięte. Aż 15 razy dochodziło do zmiany prowadzenia, a 11 razy był remis.
W pierwszej piątce w barwach gospodarzy wyszedł Wembanyama, numer jeden tegorocznego draftu, a obok niego m.in. Sochan.
Końcówka meczu była bardzo zacięta. Po dwóch rzutach wolnych Devina Vassella "Ostrogi" prowadziły 119:118. Rywale odpowiedzieli na to "trójką" Kyriego Irvinga.
Potem piłkę mieli koszykarze z San Antonio, ale Keldon Johnson nie skończył ataków, choć za pierwszym razem nie trafił i potem zebrał piłkę, to przy powtórce został zablokowany przez Derecka Lively'ego II, który również debiutował w NBA.
Piłkę zebrał Sochan, ale stracił ją na rzecz Dončicia. Lider Mavericks następnie zanotował asystę przy rzycie Irvinga i goście prowadzili czteroma punktami (123:119).
Następnie gospodarzom przydarzyła się kolejna strata, tym razem Johnsona na rzecz Lively'ego II. Co prawda Irving nie trafił za trzy punkty, ale piłkę zebrał debiutant w barwach ekipy z Dallas, a akcję wykończył Dončić, rzucając zza łuku.
Zostawało jeszcze pół minuty, gospodarze wzięli czas, po którym Vassell przy próbie za trzy punkty został zablokowany przez Granta Williamsa i to był koniec marzeń gospodarzy o zwycięstwie.
NBA. Luka Dončić największą gwiazdą
Wembanyama spędził w debiucie w NBA na parkiecie 23 minuty i 19 sekund, zdobywając 15 punktów. Trafił 6 z 9 rzutów z gry, w tym 3 z 5 za trzy punkty. Zebrał pięć piłek, wszystkie w obronie, miał dwie asysty, dwa przechwyty, jeden blok i pięć strat.
Z kolei Sochan, który zaprezentował się jako rozgrywający, spędził na boisku 28 minut i 42 sekundy, rzucając 13 punktów. Trafił jednak tylko 4 z 12 rzutów z gry, w tym 2 z 4 zza łuku. Zebrał osiem piłek, w tym trzy w ataku, miał pięć asyst, jeden przechwyt, ale i trzy straty.
Liderem Mavericks był oczywiście Dončić. Słoweniec zdobył 33 punkty, trafiając 13 z 25 rzutów z gry, ale tylko 3 z 11 za trzy punkty. Zebrał 13 piłek i dodał 10 asyst.
Wspierał go Irving, który dołożył 22 "oczka", trafiając 10 z 24 rzutów z gry, w tym zaledwie 1 z 8 zza łuku, a także notując sześć asyst.
Kolejny mecz "Ostrogi" rozegrają już 27 października, kiedy na swoim parkiecie podejmą Houston Rockets w kolejnych derbach Teksasu.
Wyniki środowych meczów NBA:
San Antonio Spurs - Dallas Mavericks 119:126
Brooklyn Nets - Cleveland Cavaliers 113:114
Charlotte Hornets - Atlanta Hawks 116:110
Chicago Bulls - Oklahoma City Thunder 104:124
Indiana Pacers - Washington Wizards 143:120
Los Angeles Clippers - Portland Trail Blazers 123:111
Memphis Grizzlies - New Orleans Pelicans 104:111
Miami Heat - Detroit Pistons 103:102
New York Knicks - Boston Celtics 104:108
Orlando Magic - Houston Rockets 116:86
Toronto Raptors - Minnesota Timberwolves 97:94
Utah Jazz - Sacramento Kings 114:130











