Amerykanie aż huczą o Sochanie. Decyzja może zapaść w każdej chwili
Jeremy Sochan z kolejnym występem w lidze NBA. Polski jedynak zagrał w meczu przeciwko Milwaukee Bucks. Drużyna 22-latka przerwała pasmo porażek i triumfowała, ale w USA aż huczy o jego przyszłości. Sochan znalazł się na specjalnej liście, a decyzja w jego sprawie może praktycznie zapaść w każdej chwili.

San Antonio Spurs spisuje się w tegorocznym sezonie NBA niemalże bez zarzutu. "Ostrogi" znajdują się w czołowce konferencji zachodniej i nie miały na to wpływu dwie porażki z rzędu. Zespół Mitcha Johnsona przegrał z Minnesotą Timberwolves (103:104), a następnie uległ Oklahoma City Thunder (98:119).
San Antonio Spurs z wygraną. Dwa punkty Sochana
W nocy z czwartku na piątek "Ostrogi" zmierzyły się we własnej hali z Milwaukee Bucks. Kibice ostrzyli sobie zęby na pojedynek Victora Wembanyamy i Giannisa Antetokounmpo. Górą był Francuz, gdyż San Antonio Spurs triumfowało 119:109. Wembanyama zdobył 22 punkty i zanotował 10 zbiórek. Grek z kolei rzucił 21 "oczek".
Jeszcze w pierwszej kwarcie doszło między nimi do groźnego zderzenia kolanami. Francuz upadł na parkiet i musiał przez kilka minut odpocząć. Kibice "Spurs" zadrżeli w tamtym momencie, ale na szczęście dla nich ich lider powrócił na boisko i poprowadził do kolejnego zwycięstwa.
Swoją szansę w meczu otrzymał także Jeremy Sochan, który nie jest pierwszym wyborem trenera Johnsona. Polak spędził na parkiecie nieco ponad 10 minut. W tym czasie trafił 1 z 3 rzutów za dwa punkty. Ponadto przy swoim nazwisku zapisał jedną zbiórkę i dwa przewinienia.
San Antonio Spurs obecnie plasuje się na 3. miejscu w klasyfikacji konferencji zachodniej. "Ostrogi" mają bilans 28-13. Najbliższe spotkanie rozegrają 18 stycznia o godz. 2:00, a ich rywalem będzie Minnesota Timberwolves.
Aż huczy o Sochanie. Dni Polaka w San Antonio są policzone?
Jeremy Sochan nie należy do ulubieńców trenera Johnsona. Polak spędza na parkiecie średnio 13,6 minut w meczu i od dłuższego czasu pojawiają się informacje, że miałby w obecnym okienku transferowym opuścić zespół z Teksasu.
Tymczasem portal espn.com przygotował listę zawodników, którzy w najbliższym czasie mogą zmienić klub. Znalazł się na niej 22-latek.
- "Rola Sochana zmalała w Spurs, którzy reorganizują się wokół Victora Wembanyamy (...). San Antonio może wykorzystać wygasające kontrakty Sochana i Kelly'ego Olynyka, aby wzmocnić skład przed tym, co zespół ma nadzieję osiągnąć w play-offach" - czytamy.
Na liście znajdują się też tacy zawodnicy, jak: Anthony Davis, który zdobywa dla Dallas Mavericks średnio 20,7 pkt i ma 11,1 zbiórek, Ja Morant (Memphis Grizzlies, średnio 19 pkt i 7,6 asyst), Michael Porter jr (Brooklyn Nets, średnio 25,7 pkt), 23-letni Kongijczyk Jonathan Kuminga, który wręcz zażądał transferu z Golden State Warriors, po tym jak wypadł z rotacji, Łotysz Kristaps Porzingis (Atlanta Hawks) czy Francuz Guerschon Yabusele (New York Knicks). Według niektórych amerykańskich mediów ten ostatni miałby dołączyć właśnie do Spurs, których liderem jest jego rodak Victor Wembanyama.
Termin dokonywania transferów w lidze NBA mija 5 lutego. Tak więc najbliższe dni będą kluczowe dla przyszłości Sochana w "Spurs", ale także w lidze. Wraz z końcem obecnego sezonu umowa Polaka dobiega końca. Jesienią władze klubu z San Antonio nie zdecydowały się na przedłużenie umowy. To oznacza, że 22-latek musi walczyć także o pozostanie w NBA.
San Antonio Spurs - Milwaukee Bucks 119:109














