3 minuty do końca, Sochan z pierwszą szansą w karierze. Trafiał już tylko on
New York Knicks są już naprawdę blisko przejścia pierwszej rundy play-offów. Prowadzą w serii z Atlantą Hawks 3-2 i w nocy z czwartku na piątek podejdą do "Game 6" jak do "piłki meczowej". Wszystko dzięki zwycięstwu niemal 30 punktami na własnym parkiecie. Pierwsze w karierze minuty w play-offach dostał Jeremy Sochan. Nie zmarnował szansy od trenera Mike'a Browna.

New York Knicks pokonało Atlantę Hawks 126:97 i prowadzi w serii 3-2. Całkiem okazałą 13-punktową przewagę gospodarze mieli już po 1. kwarcie, w kolejnych dwóch pilnowali wyniku (rzucili 5 oczek więcej), by w ostatniej dobić rywala powiększeniem zapasu o 11 punktów.
Miał w tym swój udział Jeremy Sochan. Na 3 minuty i 28 sekund przed końcem dostał od trenera Mike'a Browna swoją pierwszą w karierze szansę gry w play-offach NBA. Nie zmarnował jej, rzucił aż 10 oczek i miał jedną zbiórkę. Nikt z Knicks już nie trafiał do kosza oprócz niego.

Swoje małe "show" zaczął od "trójki", z której nagranie błyskawicznie znalazło się na profilu klubu na X.
Był także efektowny wsad ze wcześniejszą "kiwką".
"Knicks dali z siebie wszystko, aby zapewnić Madison Square Garden świetne widowisko. W meczu, który wydawał się najbardziej zespołowym wysiłkiem, mieli odpowiednie nastawienie, aby kontrolować mecz od początku do końca. Hawks byli dzielni, ale spotkanie przypomniało nam, że dwa zwycięskie starcia odnieśli przewagą punktu. Knicks odpowiedzieli dwoma kolejnymi meczami, nie dając w nich rzucić rywalom nawet 100 oczek" - komentuje Yahoo! Sports.
Dominacja Knicksów po obu stronach boiska była odczuwalna przez cały czas. W ataku widzieliśmy determinację, płynność i tempo. Wszyscy zawodnicy czuli się zaangażowani
"Game 6" odbędzie się w nocy z czwartku na piątek o godzinie 1:00 polskiego czasu. Hawks na własnym parkiecie będą chcieli uniknąć odpadnięcia. Jeśli im się to uda i wyrównają na 3-3, decydujące "Game 7" obejrzymy najprawdopodobniej około 48 godzin później.
New York Knicks - Atlanta Hawks 126:97 (35:22, 29:26, 26:24, 36:25). Wynik w serii: 3-2











