Reklama

Reklama

W Stelmecie napięcie przed debiutem w Eurolidze

- W zespole przed debiutem panuje duże napięcie, niewiadoma, a zarazem mobilizacja - powiedział center Stelmetu Zielona Góra Adam Hrycaniuk, którego zespół w piątek od meczu z Bayernem Monachium rozpocznie rywalizację w grupie C koszykarskiej Euroligi.

Mistrzowie Polski w swoim pierwszym w historii meczu w tych rozgrywkach zmierzą się z Bayernem, który także w nich debiutuje.

Reklama

- Będziemy chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Nasz rywal to jeden z topowych obecnie zespołów w Europie. Musimy wznieść się na wyżyny swoich możliwości i wtedy będziemy mogli walczyć o zwycięstwo - dodał Hrycaniuk.

Bayern doskonale spisuje się w Bundeslidze, gdzie wygrał wszystkie cztery mecze i zajmuje pozycję lidera. Stelmet rozgrywki w Polsce zaczął przeciętnie. Zielonogórzanie przegrali we własnej hali z Treflem Sopot w meczu o Superpuchar Polski 71:76, a następnie w lidze dopiero po dogrywce pokonali skazywaną na pożarcie Kotwicę Kołobrzeg 73:70.

- Na pewno mecz z Bayernem nie będzie przebiegał tak jak ten ligowy w Kołobrzegu. Tam wyszliśmy nieco zaspani i teraz tego błędu nie popełnimy. W piątek we własnej hali, przed naszymi kibicami waleczności i zaangażowania nam nie zabraknie - obiecał koszykarz.

Zielonogórzanie sumiennie przygotowują się do debiutu w Eurolidze. Poza normalnymi treningami w środę i czwartek wszyscy koszykarze oglądali specjalnie przygotowane filmy, które miały pomóc zapoznać się z grą rywali. Oba zespoły nie są sobie zupełnie obce, gdyż Stelmet zmierzył się z Bayernem podczas turnieju w Miluzie.

- Graliśmy z nimi sparing przed sezonem. Co prawda przegraliśmy (92:77 - przyp. red.), ale mecz był dość wyrównany. Wiemy, że Bayern ma dobrych graczy wysokich i rozgrywający grają do nich wiele piłek. My jako podkoszowi będziemy musieli z nimi walczyć. Szczególnie z Johnem Bryantem, żeby nie dostawał zbyt wielu piłek i nie zdobywał punktów z nadmierną łatwością - zakończył center.

Przed piątkowym meczem dwudniową przerwę w treningach miał Łukasz Koszarek, któremu urodził się drugi syn. Razem z zespołem nie trenują za to Richard Thomas Guinn oraz Russell Robinson. Obaj jeszcze w tym tygodniu mają rozwiązać kontrakty ze Stelmetem. W Zielonej Górze od poniedziałku przebywa z kolei Vladimir Dragicevic, który powinien zadebiutować na parkiecie właśnie w starciu z Bayernem.

Początek meczu o godz. 19.15.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje