Reklama

Reklama

Sosnowiec przed szansą powrotu do koszykarskiej elity

W nowym sezonie do ekstraklasy ma szansę wrócić po 15 latach zespół z Sosnowca. Klub Basket Zagłębie dostał zaproszenie od Polskiej Ligi Koszykówki. "Mamy już pierwsze umowy sponsorskie, rozmawiamy z zawodnikami" - powiedział PAP trener Tomasz Służałek.

W latach 80. ubiegłego wieku Służałek dwa razy doprowadził Zagłębie do mistrzostwa Polski. Potem było już gorzej. 14 kwietnia 1999 r. sosnowiczanie przegrali w Szczecinie ostatni, trzeci mecz o utrzymane z PKK Wartą 67:85 i spadli z ekstraklasy.

W tamtym okresie woj. śląskie miało w męskiej ekstraklasie trzy drużyny - oprócz Zagłębia także Bobry Bytom i Pogoń Ruda Śląska, grające nawet w europejskich pucharach. Wszystkie te klubu czasy świetności mają za sobą. Najdłużej w ekstraklasie utrzymywała się Pogoń. 1 maja 2002 przegrała z Notecią Inowrocław 90:96. To był ostatni mecz elity koszykarzy w regionie.

Reklama

W Bytomiu ekstraklasę pożegnano 25 maja 2001 zwycięstwem z SKK Szczecin 89:70. Gospodarzom ta wygrana nic już jednak nie dawała.

"Wszystko jest na dobrej drodze. Nasz start jest pewny w ...99 procentach. Bo zawsze coś może się stać. Hala wymaga powiększenia widowni do 1600 miejsc (jest tysiąc), musimy do 15 lipca mieć zapewniony budżet w wysokości dwóch milionów brutto oraz wpłacić wpisowe. Jego wysokość nie jest jeszcze określona, ale mówi się o kwocie rzędu ok. 300 tysięcy. Jesteśmy na to gotowi" - dodał Służałek.

W tej samej sosnowieckiej hali swoje mecze rozgrywał będzie beniaminek siatkarskiej ekstraklasy MKS Banimex Będzin, więc w opinii szkoleniowca ułatwi do odpowiednie przygotowanie obiektu.

Nowy klub Basket Zagłębie jest spółką akcyjną założoną przez pięć osób prywatnych 25 kwietnia.

Zdaniem Służałka drużyna będzie się składała z ośmiu, dziewięciu Polaków i trzech obcokrajowców.

"Rozmawiamy, negocjujemy, To ważne, że ekstraklasa koszykarska wraca do Sosnowca. Przecież tu nie ma obecnie drużyny grającej w najwyższej lidze. Awans zapewniły sobie teraz piłkarki Czarnych. I to wszystko. Więc mam nadzieję, że widownia hali podczas naszych meczów będzie pękać w szwach" - stwierdził trener.

Przyznał, że liczy na wsparcie i dobrą współpracę z władzami miejskimi.

Jak powiedział PAP Rafał Łysy, rzecznik i szef promocji Sosnowca, na razie żadne decyzje w tej sprawie nie zapadły.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje