Śląsk Wrocław podjął decyzję: Jacek Winnicki zostaje
WKS Śląsk Wrocław - po szokującym zwolnieniu Ainarsa Bagatskisa - był aktywny na rynku transferowym, podpytując o możliwość zatrudnienia trenera zagranicznego. Udało nam się ustalić, że wybór ostatecznie padł na Jacka Winnickiego, dotychczasowego asystenta, który poprowadził już drużynę do dwóch zwycięstw.

WKS Śląsk Wrocław był jednym z sześciu klubów w ORLEN Basket Lidze, który zdecydował się na zmianę trenera w trakcie trwania sezonu. Zwolnienie trenera Ainarsa Bagatskisa - na dwie kolejki przed zakończeniem rundy zasadniczej - odbiło się bardzo szerokim echem w koszykarskim środowisku. Eksperci i kibice byli w wielkim szoku, że władze 18-krotnego mistrza zdecydowały się na tę zmianę w takim momencie sezonu.
Łotysz jeszcze do niedawna był nazywany prawdziwym "szefem", a jego zespół był określany jako "team to beat". Tak mówił chociażby Mikko Larkas, trener Energi Trefla Sopot. Śląsk stracił to miano w ostatnich tygodniach, gdy wpadł w kryzys. Nie zgadzały się wyniki i styl gry. Zespół stracił swoją tożsamość (gra oparta na dużej fizyczności), którą prezentował przez większą część rundy zasadniczej.
W kuluarach można było usłyszeć, że kluczowym meczem dla losów Bagatskisa było starcie z AMW Arką Gdynia. Wrocławianie stracili w nim aż 101 punktów, będąc jedynie tłem dla rozpędzonej Arki. Szefowie Śląska byli bardzo poirytowani tym występem zespołu. Dwa kolejne mecze utwierdziły ich w przekonaniu, że należy zmienić trenera.
Ostatecznie licznik Bagatskisa zatrzymał się na bilansie 18:10 w PLK i 5:13 w EuroCup.
To on poprowadzi Śląsk
WKS Śląsk Wrocław - po zwolnieniu Ainarsa Bagatskisa - był aktywny na rynku transferowym, podpytując o możliwość zatrudnienia trenera zagranicznego. Nawet w tym gronie byli szkoleniowcy, którzy pracowali w tym sezonie w ORLEN Basket Lidze. Z naszych informacji wynika, że trenerom oferowano możliwość współpracy tylko do końca obecnego sezonu.
Ostatecznie wybór padł na Jacka Winnickiego. Na początku tygodnia szefowie Śląska Wrocław - po przeanalizowaniu sytuacji w zespole i na rynku transferowym - podjęli decyzję o powierzeniu drużyny doświadczonemu szkoleniowcowi. Polak znakomicie zna realia Śląska, od lat związany jest z tym klubem (zdobywał mistrzostwa w roli asystenta). To on ma poprowadzić zespół do zdobycia kolejnego medalu w historii klubu.
Winnicki w sezonie 2023/2024 prowadził zespół samodzielnie przez 31 meczów. Latem poprzedniego roku wrócił do klubu na stanowisko asystenta.
- Jestem od lat związany ze Śląskiem. Ludzie w klubie mnie znają. Dziękuję im za zaufanie w tej sytuacji. Dostałem takie zadanie i zrobię wszystko, by Śląsk grał dobrze i wygrywał. Dziękuję za współpracę trenerowi Ainarsowi. Nasze relacje – moim zdaniem – były w porządku. Zarząd klubu podjął taką decyzję, a ja jestem jego pracownikiem na określonym stanowisku. Przyjąłem taką decyzję i wykonuję swoją pracę. Podobnie jak zawodnicy - przyznał Winnicki po meczu z ORLEN Zastalem Zielona Góra.
Wrocławianie - pod wodzą Winnickiego - wygrali dwa ostatnie spotkania w rundzie zasadniczej i ostatecznie zajęli 3. miejsce przed fazą play-off. Śląsk w ćwierćfinale zagra z AMW Arką i będzie faworytem tej rywalizacji.












