Reklama

Reklama

Predrag Krunić poprowadził pierwszy trening Anwilu Włocławek

Predrag Krunić poprowadził w czwartek pierwszy trening koszykarzy Anwilu Włocławek. Bośniak zastąpił na stanowisku szkoleniowca grającego w ekstraklasie zespołu Mariusza Niedbalskiego.

Anwil obecny sezon rozpoczął najgorzej od niemal dziesięciu lat. Po całkiem przyzwoitym okresie przygotowawczym, kiedy to "Rottweilery" wygrały siedem z dziesięciu spotkań sparingowych, start w rozgrywkach ligowych nie okazał się już tak szczęśliwy. Przegrały wszystkie cztery dotychczas rozegrane pojedynki w ekstraklasie. Głównym zadaniem trenera jest odbudowa wiary u koszykarzy w możliwość wygrywania, a w dalszej perspektywie osiągnięcie z zespołem awansu do play off.

"Liczymy przede wszystkim na doświadczenie nowego trenera, gdyż prowadził przez długie okresy zespoły naprawdę mocne jak Telekom Bonn i EWE Baskets Oldenburg, z którymi miał spore osiągnięcia. To także bardzo energetyczny i ekspresyjny szkoleniowiec, więc mam nadzieję, że tej nowej energii i pomysłów do zespołu wniesie sporo. Wierzę, że z zawodników, którzy potencjalnie tworzą bardzo mocny kolektyw, uda mu się stworzyć właśnie zespół, który będzie się liczył w rozgrywkach ligowych" - powiedział prezes włocławskiego klubu Arkadiusz Lewandowski.

Reklama

Pochodzący z Bośni 47-letni szkoleniowiec od 1998 roku związany był z ligą niemiecką. Ma na koncie między innymi mistrzostwo tego kraju (2009) z zespołem EWE Baskets Oldenburg oraz występy w europejskich pucharach - Saporta Cup, Eurochallenge, EuroCup i Eurolidze. Zatrudnienie Krunicia zdaniem prezesa klubu można uznać za pewnego rodzaju hit transferowy, gdyż jak stwierdził, jest to chyba trener o największym nazwisku w polskiej lidze. Zdaje sobie jednak sprawę z tego, że wszystko zweryfikuje parkiet.

"Dziś po przyjeździe do Włocławka była okazja by z trenerem porozmawiać. Przyjęliśmy zasadę "krok po kroku". Najpierw trzeba wnieść nową energię, nowy pomysł do tego zespołu, bo potencjał jest w nim ogromny, a co będzie za miesiąc, za dwa, zobaczymy. Wszyscy zawodnicy przepracowali okres przygotowawczy naprawdę sumiennie. Coś się gdzieś w nich zacięło, więc trzeba ten przysłowiowy kamyczek wyjąć z trybików i to wszystko zacznie funkcjonować" - dodał prezes koszykarskiego Anwilu.

Debiut czeka Krunicia już w najbliższą niedzielę (2 listopada). "Rottweilery" zmierzą się w Starogardzie Gdańskim z tamtejszą Polpharmą.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje