Reklama

Reklama

Popis centra, hit dla mistrzów!

W meczu na szczycie ekstraklasy koszykarzy, między zespołami mającymi najlepszy procent zwycięstw mistrz Polski Asseco Prokom Sopot pokonał Polpharmę Starogard Gdański 94:79.

Do sukcesu poprowadził Asseco irlandzki środkowy Pat Burke, który popisał się double-double: miał 14 zbiórek i uzyskał 22 punkty. Drugim strzelcem Asseco był młody Przemysław Zamojski - zdobył 19 punktów i miał 5 zbiórek. Mistrzowie Polski zdeklasowali rywali pod tablicami wygrywając w tym elemencie 46:27 i mieli o 10 asyst więcej niż zawodnicy Polpharmy (19:9).

Lider tabeli Kotwica Kołobrzeg przegrał w Kwidzynie z Bankiem BPS 73:91. Tym samym koszykarze trenera Andreja Urlepa zakończyli zwycięską passę Kotwicy, która przed spotkaniem w Kwidzynie miała na koncie siedem zwycięstw z rzędu i nie doznała porażki od 23 listopada.

Reklama

Gospodarze mieli przewagę pod tablicami (46:37) oraz 20 asyst (przy 11 rywali). Koszykarze z Kwidzyna cieszyli się z sukcesu po dwóch porażkach z rzędu z czego satysfakcji nie ukrywał czołowy zawodnik Banku Radosław Hyży. Zdobył 9 punktów, miał 11 zbiórek, czym ustanowił indywidualny rekord w rozgrywkach polskiej ligi.

"Zespół poznaje się po tym jak wychodzi z porażek, a nie jak wygrywa. Po dwóch przegranych zaczęło się dziać coś niedobrego, zaczęliśmy inaczej patrzeć na siebie, pojawiły się pretensje. Ale wszystko wyjaśniliśmy sobie w rozmowach, oglądając błędy na kasetach video. Pokonanie Kotwicy pokazało, że mamy kilku charakternych ludzi w zespole. 11 zbiórek to rekord w polskiej lidze, ale we Francji miałem więcej - 13 w meczu. Moje statystyki to zasługa trenera, który mówił żebym się nie siłował w ataku, tylko był demonem koleżeństwa i zespołowości" - powiedział PAP Radosław Hyży, który nie może zapomnieć o przegranej z Polpharmą. Ta przegrana odebrała kwidzynianom szanse na zajęcie szóstego lub piątego miejsca w tabeli.

Niespodzianką kolejki była wtorkowa przegrana wicemistrza Polski PGE Turów Zgorzelec w Inowrocławiu ze Sportino 78:82. Była to piąta porażka PGR w sześciu ostatnich meczach PLK. Turowi nie pomogła obecność Andrzeja Adamka, który w niedzielę podał się do dymisji z funkcji trenera Górnika Wałbrzych, a od wtorku pełni rolę asystenta Pawła Turkiewicza w PGE.

Sportino (po raz pierwszy zwyciężyło we własnej hali od 19 listopada) prowadzone przez trenera Aleksandra Krutikowo zagrało zespołowo, o czym świadczy imponująca liczbę asyst - 23. Czołowymi zawodnikami byli Kanadyjczyk Kyle Landy (najlepszy zbierający w PLK), który uzyskał double-double: miał14 punktów i 11 zbiórek oraz polski rozgrywający Łukasz Żytko - miał 9 asyst i 8 punktów. Najskuteczniejszym koszykarzem Turowa był Damir Milijkovic zdobywca 32 punktów.

Anwil Włocławek do zwycięstwa w Poznaniu nad PBG Basket Poznań 101:84 poprowadził pozyskany kilka dni temu z Polonii Warszawa Tony Adams; jego dorobek to 24 punkty, poza tym trafił 6 z 8 rzutów za 3 punkty i miał 6 rzutów wolnych ze stuprocentową skutecznością. Swój rekord asyst w PLK - 10 ustanowił natomiast Słoweniec Stipe Modric.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL