Reklama

Reklama

Koszykówka. Stal wygrała z Zastalem i prowadzi 2-1 w finale

Koszykarze Stali Ostrów Wielkopolski pokonali Zastal Zielona Góra 90:81 w trzecim meczu finału mistrzostw Polski. Ostrowianie prowadzą w rywalizacji do czterech zwycięstw 2-1.

Reklama

To był najbardziej wyrównany i zacięty mecz finału. Stał na wysokim poziomie w wykonaniu zawodników obydwu drużyn i pozbawiony był - w przeciwieństwie do dwóch pierwszych meczów - niesportowych, twardych fauli. O wygranej zespołu trenera Igora Miličicia zadecydowała lepsza obrona w drugiej połowie. W trzeciej kwarcie ostrowianie mieli serię 15:2, a w czwartej 8:0.

Reklama

W pierwszej kwarcie minimalną przewagę mieli koszykarze Stali, dzięki rzutom Marka Ogdena, Treya Kella i akcjom Jakuba Garbacza. Prowadzili 7:2, 14:9, 16:11 i 22:17. Zielonogórzanie grali jednak twardo w obronie, byli aktywni w ataku i nie pozwalali występującym w tym spotkaniu w roli gospodarza ostrowianom na powiększenie prowadzenia.

Po pierwszej kwarcie Stal wygrywała 22:17, ale już na początku drugiej części po rzucie z rogu Davida Bremly'ego obrońcy trofeum doprowadzili do remisu 22:22. Od tej pory wynik oscylował wokół remisu. Grę zielonogórzan znakomicie organizował najbardziej doświadczony, 37-letni kapitan Łukasz Koszarek. Nie tylko podawał w tempo do środkowego Geoffreya Groselle'a, ale i sam zdobywał punkty i zachęcał kolegów do twardej walki. Po 20 minutach było 42:42.

Stal rozpoczęła lepiej trzecią kwartę, prowadząc 47:42. W 24. minucie był jednak remis po rzucie Łotysza Rolandsa Freimanisa (49:49). Kolejne pięć minut należało jednak do ostrowian, którzy mimo kontuzji stawu skokowego jednego z liderów  - Kella mieli znakomity fragment meczu - zdobyli 15 punktów, pozwalając rywalom na uzyskanie zaledwie dwóch. W 26. minucie Zastal prowadził 57:51, a pod koniec tej kwarty Stal wygrywała 66:59.

Ostatnia część meczu rozpoczęła się od festiwali rzutów za trzy punkty w wykonaniu zawodników obydwu ekip. Trafiali Brembly i Berzins dla Zastalu oraz Garbacz i Smith dla Stali. W 35. minucie był ponownie remis 71:71.

Ostatnie minuty to bardzo dobra defensywa Stali. Ostrowianie wygrywali walkę pod tablicami, co dawało im możliwość gry z kontrataku. Na parkiet wrócił Kell i to jego akcje oraz kosze Smitha pozwoliły drużynie trenera Miličicia uzyskać przewagę - było 79:73 i 81:73 na 130 sekund przed końcem.

Zastal próbował odpowiadać rzutami z dystansu, ale te w końcówce nie wpadały. Ostrowianie wygrali walkę pod tablicami 34:33, choć 10 zbiórek miał na koncie środkowy Zastalu Geoffrey Groselle. Zawodnicy Stali wymusili też 14 strat obrońców tytułu, a dodatkowo mieli siedem przechwytów.

Czwarte spotkanie finału odbędzie się w poniedziałek.

Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. - Zastal Enea BC Zielona Góra 90:81 (22:17, 20:25, 24:17, 24:22)

Arged BMSlam Stal: Trey Kell 19, Jakub Garbacz 18, Chris Smith 18, Josip Sobin 10, Jarosław Mokros 9, Mark Ogden 9, James Florence 6, Roland Denzel Andersson 1, Szymon Ryżek 0, Maciej Kucharek 0.

Zastal Enea BC: Rolands Freimanis 16, Kris Richard 16, Geoffrey Groselle 15, David Brembly 11, Łukasz Koszarek 10, Skyler Bowlin 6, Janis Berzins 5, Cecil Williams 2, Krzysztof Sulima 0.

Stan rywalizacji play-off (do czterech zwycięstw) 2-1 dla Stali. Czwarte spotkanie odbędzie się w poniedziałek w "bańce" w Ostrowie Wlkp.

Olga Przybyłowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje