Reklama

Reklama

Koszykówka. Jarosław Drewa, prezes SKS-u Starogard Gdański: Koszykówka to sport numer jeden na Kociewiu

Po spadku z ekstraklasy koszykarze SKS Starogard Gdański rywalizować będą w pierwszej lidze. „Basket to sport numer jeden na Kociewiu. Zrobiliśmy krok do tyłu, aby wykonać dwa do przodu. Zespół poprowadzi trener Bartosz Sarzało” – powiedział prezes klubu Jarosław Drewa.

Zawodnicy ze Starogardu Gdańskiego zajęli ostatnią 16. pozycję i zostali zdegradowani z ekstraklasy, w której występowali nieprzerwanie od 2004 roku. W 2010 roku "Kociewskie Diabły" zdobyły brązowy medal, w następnym sezonie wywalczyły Puchar oraz Superpuchar Polski, natomiast w 2006 roku dotarły do finału krajowego pucharu.

"Schodzimy do pierwszej ligi, zrobiliśmy krok wstecz, ale tylko po to, aby za chwilę zrobić dwa albo i trzy kroki do przodu oraz wrócić na parkiety ekstraklasy. Plan jest taki, aby koszykówka nadal była w Starogardzie Gdańskim i cieszyła oko kibiców, bo jest to sport numer jeden na Kociewiu. Mam nadzieję, że widzowie wrócą we wrześniu do hal i będą nas wspierać. W tym sezonie ewidentnie nam tego dopingu zabrakło, bo wiadomo, że fani w Starogardzie Gdańskim są szóstym zawodnikiem" - przyznał w poniedziałek na konferencji prasowej prezes Drewa.

Reklama

Kontrakty skończyły się wszystkim koszykarzom, z zespołu odszedł także trener Robert Skibniewski. Drużynę poprowadzi wychowanek klubu, niespełna 38-letni Bartosz Sarzało, który ostatnio pracował w także pierwszoligowej ekipie Decka Pelplin. Nowy szkoleniowiec, który będzie również koordynatorem grup młodzieżowych, podpisał trzyletni kontrakt.

"Jestem przekonany, że dam się poznać jako pracowity trener, który pracuje z charyzmą, bardzo dużo wymaga od zawodników i stawia przed nimi ambitne cele. Mamy odnosić zwycięstwa oraz cieszyć kibiców agresywną i fajną dla oka grą. Mam też nadzorować proces wprowadzania wychowanków do pierwszej drużyny. Jestem przekonany, że w ciągu kilku lat pojawią się talenty na miarę Kacpra Radwańskiego czy Grzegorza Kamińskiego, którzy u nas stawiali pierwsze kroki, a teraz rywalizują w ekstraklasie" - stwierdził Sarzało.

Nowy trener zapewnia, że ma wizję zespołu i jest gotowy do rozpoczęcia jego budowy.

"Na razie musimy się wstrzymać, bo jeszcze nie wiemy jakim będziemy dysponowali budżetem. Będziemy jednak mieli młody zespół i jestem przekonany, że uda mi się namówić do gry kilku fajnych i perspektywicznych zawodników, którzy mają określone aspiracje i będą chcieli zrobić postęp. Nie ukrywam, że naszym celem jest zajęcie pierwszego miejsca. Zamierzamy też stworzyć koszykarski ośrodek z prawdziwego zdarzenia, który nie opiera się tylko na pierwszej drużynie" - podkreślił szkoleniowiec.

Koszykarzy nie będą już wspierać Zakłady Farmaceutyczne Polpharma SA, które od 2000 roku były sponsorem starogardzkiego klubu. Do 31 maja zespół funkcjonuje jako Polpharma, a od 1 czerwca jako SKS.

"Jest zatem możliwość, aby do nazwy dołączyć kolejnego partnera bądź sponsora tytularnego. Od trzech lat próbujemy pozyskać nowego sponsora i w tym sezonie rozmowy z dużymi firmami udało nam się doprowadzić do etapu +poukładania+ tego w przyszłości. Pandemia utrudnia życie nie tylko sportowcom, ale utrudniła również te negocjacje. Chciałbym jednak zapewnić, że co najmniej dwóch sponsorów jest żywo zainteresowanych taką współpracą w przyszłości. A mówimy o dużych pieniądzach, w granicach kilku milionów złotych" - zdradził prezydent miasta Janusz Stankowiak.

Jednocześnie zadeklarował, że magistrat, podobnie jak w poprzednim sezonie, wesprze klub dotacją w wysokości miliona złotych.

Marcin Domański



Reklama

Reklama

Reklama

Reklama