Reklama

Reklama

Koszykarze Prokomu zagrają w finale

Koszykarze Prokomu Trefla Sopot pokonali Anwil Włocławek 88:83 w siódmym meczu półfinałowym i awansowali do wielkiego finału Dominet Bank Ekstraligi.

Na zwycięzcę meczu z Sopotu czeka już od tygodnia pierwszy finalista BOT Turów Zgorzelec, który wygrał 4-1 z ASCO Śląskiem Wrocław.

Choć Prokom zagrał zespołowo, to jednak na szczególne wyróżnienie zasługują dwaj Litwini Tomas Masiulis i Donatas Slanina.

Niedzielna rywalizacja rozpoczęła się lepiej dla mistrzów Polski, którzy po kontrach, bądź po dokładniej rozegranym ataku pozycyjnym prowadzili w 5 minucie 12:5. Później role odwróciły się i w sopockiej hali reżyserami gry byli koszykarze z Włocławka.

Na początku drugiej kwarty było 27:17 dla Anwilu i wówczas, podobnie jak w pierwszej kwarcie Prokom, Anwil zaczął tracić inicjatywę. Sopocianie powrócili do wysokiej skuteczności z początku spotkania, ich akcje były dokładniejsze. Pogoń sopocian zakończyła się w 17 minucie celną "trojka" Nordgaarda (37:37).

Reklama

Do końca pierwszej połowy zresztą trafiali już tylko sopocianie i po 20 minutach gry było 41:37 dla Prokomu Trefla.

Najsłabszy w wykonaniu obydwu zespołów był początek trzeciej kwarty, kiedy ta zarówno jedna jak i druga drużyna miała problemy z trafieniem do kosza. Nieco lepiej radzili sobie z rzutami włocławianie, którzy za sprawą Hilla doprowadzili w 25 minucie do wyrównania (47:47).

Kolejne 8 punktów - w tym dwie trójki Slaniny - pozwoliły Prokomowi na odzyskanie inicjatywy, choć trwało to zaledwie kilkadziesiąt sekund. Ponowny zryw Anwilu, dał w 28 minucie minimalne prowadzenie (56:55 w 28 minucie).

Gospodarze jednak szybko odzyskali prowadzenie, dzięki trafieniom Slaniny, Nordgaarda i Andersena. W ostatniej sekundzie kwarty Amerykanin z polskim paszportem zdecydował się na rzut z własnej połowy, jednak został sfaulowany przez Hilla i Nordgaard trzykrotnie trafił z linii rzutów wolnych.

Anwilowi udało się jeszcze raz doprowadzić do remisu - niespełna trzy minuty przed końcem do stanu 76:76 - po akcji Jagodnika. W odpowiedzi jednak trójkę trafił Dalmau, a kilka chwil później zza linii 6,25 - Besok i Prokom objął prowadzenie 84:80 a po dwóch wolnych Slaniny - 86:80. Losy rywalizacji w półfinale były w tym momencie rozstrzygnięte.

"W tym półfinale spotkały się dwie bardzo dobre drużyny. To był kawał dobrej koszykówki na europejskim poziomie. To był najtrudniejszy półfinał, od kiedy zaczęliśmy walczyć o mistrzostwo Polski. Dziękuję moim zawodnikom, że zagrali z sercem, zaangażowaniem, determinacją w obronie" - powiedział na konferencji prasowej trener Prokomu Eugeniusz Kijewski.

"Gratuluję trenerowi Prokomu, to był bardzo dobry mecz w wykonaniu obydwu drużyn. Moi zawodnicy grali najlepiej jak potrafią, zresztą nie tylko w siódmym meczu, ale w całej serii. Za to im dziękuję. Jestem oczywiście rozczarowany porażką. Kluczowym spotkaniem dla tej serii był drugi mecz w Sopocie, gdy przegraliśmy różnica jednego punktu" - powiedział PAP trener Anwilu Ales Pipan.

"To była bardzo trudna seria i dzięki temu, że mieliśmy przewagę parkietu jesteśmy w finale. Musimy poprawić naszą skuteczność i zagrać w finale jeszcze lepiej, bo w walce o złoto czeka nas równie ciężka przeprawa. Dziękuję zawodnikom Anwilu, że grali w tym półfinale tak dobrze i dzięki nim mogliśmy się świetnie przygotować do finału" - powiedział najskuteczniejszy zawodnik Prokomu Donatas Slanina.

"Gdybyśmy trafili choć połowę z tych niecelnych rzutów wolnych, nie byłoby tych nerwów w końcówce. Jakieś fatum wisi nad nami w serii z Anwilem, bo we wszystkich meczach bardzo słabo wykonywaliśmy wolne. To był mecz walki o każdą piłkę i wszyscy zagrali z wielkim poświęceniem. Moim zdaniem jesteśmy w lepszej sytuacji niż Turów przed finałem, bo cały czas graliśmy w meczach o stawkę, a rywale tylko trenowali. Lepiej grać niż czekać na przeciwnika" - podkreślił Adam Wójcik.

"Co mam powiedzieć po przegranym meczu o tak wielką stawkę? W tej serii decydowała przewaga parkietu, a to miał Prokom. Zabrakło nam koncentracji, kilku celnych rzutów" - powiedział były koszykarz Prokomu, obecnie zawodnik Anwilu, Goran Jagodnik.

Półfinał:

Prokom Trefl Sopot - Anwil Włocławek 88:83 (17:24, 24:13, 28:23, 19:23)

Prokom Trefl Sopot: Donatas Slanina 24, Tomas Masiulis 15, Christian Dalmau 12, Huseyin Besok 12, Jeff Nordgaard 11, Adam Wójcik 8, Michael Andersen 4, Jasmin Hukic 2, Tomas Pacesas 0.

Anwil Włocławek: Andrzej Pluta 19, Otis Hill 17, Chris Thomas 12, Dusan Bocevski 10, Nikola Otasevic 10, Goran Jagodnik 7, Zbigniew Białek 6, Wiktor Grudziński 2, Gatis Jahovics 0.

Dowiedz się więcej na temat: mecz | anwil włocławek | Sopot | Włocławek | Anwil | koszykarze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje