Reklama

Reklama

Euroliga koszykarzy. Panathinaokos potępił atak na włoskiego arbitra

Władze Panathinaikosu Ateny potępiły atak zamaskowanych motocyklistów na taksówkę, którą po meczu Euroligi koszykarzy "Koniczynek" z FC Barcelona wracali do hotelu w Atenach trzej arbitrzy. Jeden z nich Włoch Luigi Lamonica został ranny szkłem z rozbitej szyby i trafił do szpitala.

Po opatrzeniu w nocy twarzy i ręki wrócił do hotelu, a następnie pojechał na lotnisko w eskorcie policji. Ta prowadzi dochodzenie w sprawie ataku zamaskowanych motocyklistów na auto, którym podróżowali trzej arbitrzy piątkowego meczu: Włoch, Słoweniec Damir Javor i Turek Emin Mogulkoc. Barcelona pokonała gospodarzy 92:81.

"Zdecydowanie potępiamy wszelkie formy przemocy i wzmocnimy nasze wysiłki, aby zwalczać takie zachowania" - głosi oświadczenie Panathinaikosu.

Lamonica to jeden z najbardziej doświadczonych arbitrów Euroligi, a wcześniej FIBA. 54-latek prowadził m.in. mecze na dwóch igrzyskach (Pekin 2008 i Londyn 2012) i mistrzostwach świata (Turcja 2010 i Hiszpania 2014) oraz sześciu Eurobasketach, a ponadto ośmiu turniejach Final Four Euroligi.

Reklama

"Idioci są wszędzie. Czuję się dobrze i jestem gotowy do następnego spotkania" - powiedział Lamonica "Gazzetta dello Sport" po powrocie z Aten do Włoch.

olga/ krys/

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL