Reklama

Reklama

Energa Basket Liga. Jarosław Zięba: Koniec zmian kadrowych w GTK Gliwice

Pozyskanie chorwackiego koszykarza Mario Delasa zakończyło zmiany kadrowe w ekstraklasowym GTK Gliwice. "Teraz już tylko grać. Celem pozostaje play off"- powiedział PAP prezes klubu Jarosław Zięba.

Nowy środkowy, który jest bratem Ante, byłego gracza Anwilu Włocławek, powinien dołączyć do kolegów we wtorek. Ma szansę zadebiutować w czwartek, w meczu z tym rywalem.

Reklama

W Gliwicach jest już amerykański rozgrywający Tayler Persons. Zastąpi w składzie Josha Perkinsa, który odszedł z początkiem roku do serbskiego Partizana Belgrad. GTK otrzymał propozycję wykupu kontraktu zawodnika, na co działacze wydali zgodę. 

Gliwiczanie osiągnęli też porozumienie w kwestii pozyskania środkowego Williama Shaquille'a Goodwina, jednak ostatecznie umowa nie weszła w życie. W jego miejsce ściągnięto Chorwata, który w przeszłości współpracował już z trenerem GTK Matthiasem Zollnerem w węgierskim Egisie Kormend. Delas grał też w m.in. w litewskim Żalgirisie Kowno, Cibonie Zagrzeb, a ostatnio we włoskim XL Extralight Montegranaro. 

"Liga polska z roku na rok jest coraz lepsza. Wiem, że klub ma ambitne plany, a ja chcę wrócić do koszykówki i pomóc je zrealizować. Mój brat grał w Polsce kilka sezonów temu i mam też kilku znajomych, którzy nadal są obecni w lidze, stąd też jestem w miarę na bieżąco z tym, co się dzieje w rozgrywkach. To oczywiście nie będzie łatwy proces, by wpasować się w drużynę w trakcie sezonu, ale zrobię wszystko, co w mojej mocy, by szybko poznać system gry i dać drużynie to, czego potrzebuje najbardziej. W związku z tym, że pracowałem już z trenerem Zollnerem, liczę na to, że będzie mi łatwiej przyswoić taktykę" - powiedział 30-letni Chorwat, cytowany w klubowym komunikacie.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie.

Sprawdź!

Rozgrywający Persons został zawodnikiem GTK Gliwice po rozwiązaniu za porozumieniem stron umowy z niemieckim s.Oliver Wuerzburg. 25-letni Amerykanin w poprzednim sezonie występował w holenderskim ZZ Leiden. Do momentu przerwania rozgrywek z powodu pandemii koronawirusa był liderem tamtejszej ekstraklasy pod względem asyst.

"Przeszedł testy koronawirusowe zarówno w Niemczech, skąd przyjechał, jak i o u nas. Wyniki były negatywne, może trenować" - dodał prezes.

Przyznał, że najlepiej byłoby dysponować stałym składem od początku do końca rozgrywek.

"Nie zawsze się to udaje i tak jest teraz w naszym przypadku. Josh dostał bardzo dobrą ofertę z Partizana i nie chcieliśmy go blokować. Mówiliśmy mu już o tym wcześniej. Zawodnik pokazał się w naszej lidze z dobrej strony, ta propozycja świadczy, że dobrze wybraliśmy"- stwierdził.

Potwierdził, że celem drużyny pozostaje walka o play off.

"Nie ukrywaliśmy tego. Nawet, jeśli nie uda się nam awansować, to fajnie było, żebyśmy do ostatniego meczu mieli szansę i walczyli. Stąd uzupełnienia składu" - powiedział.

Zauważył, że mimo pandemii sezon w ekstraklasie jest bardzo interesujący.

"Trochę się już przyzwyczailiśmy do pustych trybun i radzimy sobie z tym. To nie jest komfortowa sytuacja, ale i tak lepsza, niż w piłce nożnej, gdzie puste stadiony są straszne. Nie pamiętam tak wyrównanych rozgrywek na tym etapie" - ocenił.

Zespół z Gliwic zajmuje 10. miejsce w tabeli z bilansem 9 zwycięstw i 11 porażek.



Dowiedz się więcej na temat: Jarosław Zięba | GTK Gliwice

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje